Zastal powalczył, ale tylko w 4 kwarcie. I przegrał we Włocławku

2 godzin temu

Zastal Zielona Góra zawiódł we Włocławku – przegrał w ważnym meczu 27 kolejki PLK z Anwilem 70-79. Szczególnie źle nasza ekipa grała w II kwarcie, po której Anwil prowadził 18 punktami, potem ruszyła w pogoń, zeszła na 4 punkty, ale to było za mało…

Pierwsza kwarta była toczona w dużym tempie, a co rusz zmieniało się prowadzenie.

W 8 minucie Anwil prowadził 14-12, a za chwilę Woroniecki trafił trójkę, po niecelnym wolnym i zbiórce dodał dwa punkty i teraz prowadził Zastal 17-14.

Na 50 sekund przed końcem na parkiecie po raz pierwszy od wielu tygodni pojawił się Matczak. Ta końcówka nie była jednak najlepsza dla Zastalu – zdarzyła się strata i pudło, a w ostatniej sekundzie za 3 trafił Fridrikson dla Włocawian i oni prowadzili po 10 minutach 23-19.

W drugą kwartę Zastal wszedł źle i po trójce Borowskiego miejscowi uciekli na 28-21 i nasz trener poprosił w 12 minucie o czas.

Ale niestety dalej było źle – Zastal miał kłopoty w ataku, a napędzeni gospodarze uciekali. Po trójce Michalaka w 18 minucie było już 40-29.

W końcówce kwarty było…jeszcze gorzej. Dość powiedzieć, iż przez ostatnie 4 i pół minuty Zastal nie trafił z gry, zdobył tylko 1 punkt z wolnego(Woroniecki), Anwil zrobił serię 15-1 i po 20 minutach prowadził 48-30.

Zastal w I połowie popełni 11 strat! Zanotował ledwie 5 asysyt! Aż 16 razy faulował! Bardzo źle to wyglądało.

W trzeciej kwarcie, pod koniec, pojawił się błysk nadziei – Zastalowcy zerwali się i zeszli na 11 punktów straty, w 29 minucie przegrywali 53-64, ale ostatnie 5 punktów zdobyli gospodarze. Ostatnia akcja to w ogóle kuriozum – na zegarze zostało 1.7 sekundy, Majewski podawał do Lewisa, ale ten nie był czujny, a zza jego pleców wyskoczył Fridrikson, zabrał piłkę i trafił trójkę. Po 30 minutach zatem 69-53 dla Anwilu.

Ale Zastal żył!!!! Kapitalna seria 17-5 naszej ekipy dała na 3 minuty przed końcem wynik 74-70 dla Anwilu. Z kontuzją kostki zszedł w tym czasie z boiska motor napędowy Włocławian – Fridrikson.

Na zakończenie niestety mieliśmy dwa pudła Lewisa i porażkę 70-79. Zastal skomplikował sobie tym sytuację w walce o playoff.

Idź do oryginalnego materiału