Przełom czerwca i lipca jest dla zbieraczy czarnych jagód czasem mobilizacji. W lasach województwa lubelskiego zaroiło się od amatorów leśnych owoców, a lokalne punkty skupu przeżywają pierwsze oblężenie. Gra jest warta świeczki, choć stawki na starcie sezonu mocno falują. W handlu detalicznym i na miejskich targowiskach ceny zwalają z nóg – za kilogram pierwszych jagód trzeba zapłacić choćby kilkadziesiąt zł
otych.Hurt wygląda jednak inaczej. W Woli Małej (gmina Biłgoraj) lokalny skup płaci w tej chwili 15 zł za kilogram czarnych jagód. To dopiero rozgrzewka. Ceny będą ewoluować z dnia na dzień wraz ze wzrostem podaży. jeżeli lasy sypną owocem, stawki mogą spaść, dlatego wytrawni zbieracze spieszą się, by wykorzystać obecny pułap
cenowy.Mandat za „czesanie”Las jest dla wszystkich, ale zasady są bezwzględne. Jagody możemy zbierać legalnie w lasach państwowych, o ile nie wprowadzono w nich okresowego zakazu wstępu (np. z powodu suszy). Leśnicy przypominają jednak o czerwonej linii, której przekroczyć nie wolno. Obowiązuje zakaz używania tzw. „maszynek” (grzebieni, czesynek). CZYTAJ TEŻ: Jak leśnicy planują wskrzesić Puszczę Solską? Podpowiedzi szukają u kolegów z Rudy RaciborskiejNiszczą one krzewinki i obrywają niedojrzałe owoce. Za ich używanie grozi wysoki mandat. Trzeba pamiętać, iż zbiór runa leśnego w rezerwatach i parkach narodowych jest surowo zabroniony. Za pozostawianie śmieci w lesie grozi natomiast pewna runda dyscyplinująca od straży leś
nej.Towar musi być „premium”Punkty skupu mają swoje wymagania i nie przyjmą wszystkiego jak leci. Aby zbieracz wyszedł z punktu skupu z gotówką, zebrane jagody muszą spełniać proste kryteria: owoce muszą być świeże, jędrne, bez oznak zepsucia czy pleśni. Muszą być również czyste – bez liści, gałązek, mchu i innych leśnych zanieczyszczeń. Owoce powinny być suche (mokre jagody błyskawicznie pleśnieją).Doświadczony zbieracz jagód z reguły wie, iż las nie tylko przynosi zysk, ale może sprowadzić różne zagrożenia. Dlatego trzeba zadbać o własne bezpieczeństwo. Skutecznym pancerzem przed kleszczami mogą być spodnie z długimi nogawkami, koszule z długimi rękawami oraz wysokie buty – to i solidny repelent to absolutny fundament. Zawsze trzeba poinformować bliskich, w który rejon lasu się wybieramy. Dobrze pamiętać, iż burza w lesie może okazać się śmiertelną pułapką. Dlatego, o ile na niebie zbierają się ciemne, burzowe chmury, lepiej gwałtownie wracać do
domu.Sezon na „czarne jagody” potrwa kilka tygodniDługość sezonu na borówkę czernicę (zwaną potocznie czarną jagodą) co roku wygląda nieco inaczej. Choć standardowo intensywne zbiory realizowane są około 4 do 6 tygodni – od końca czerwca do początku sierpnia – to finalnie czas trwania tego leśnego okienka zależy od splotu kilku kluczowych czynników: warunków pogodowych, suszy i upałów (skracają sezon), a także umiarkowanych temperatur i deszczu (wydłużają sezon).Regularne, niezbyt gwałtowne opady przeplatane ciepłymi dniami pozwalają owocom dojrzewać partiami. Na popularnych, łatwo dostępnych obszarach (np. w pobliżu tras przelotowych czy dużych miast) lasy są dosłownie „czyszczone” w kilkanaście dni od początku wysypu. W miejscach trudno dostępnych, oddalonych od dróg, jagody mogą spokojnie czekać na krzewinkach znacznie dłużej, o ile nie opadną same. Wpływ na długość sezonu mają również wiosenne przymrozki (majowe). jeżeli uszkodzą one pierwsze kwiaty, owoców będzie mniej i cały cykl zbiorów zamknie się znacznie szybciej, ponieważ brakuje kolejnych „rzutów” dojrzewających jagód.