Ruiny staną się atrakcją turystyczną

2 godzin temu
Zdjęcie: Nietulisko Duże. Walcownia po renowacji - wizualizacje / Fot. Lech Łodej - Facebook


W Nietulisku Dużym w miejscu starej walcowni, po której pozostały tylko ruiny, ma powstać muzeum na świeżym powietrzu. To część projektu „Żelazne Doliny” realizowanego przez gminę Kunów w ramach Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Miast Północy.

Lech Łodej, burmistrz Kunowa informuje, iż w planach jest utworzenie otwartego muzeum, które będzie informowało turystów o tym, jak funkcjonował zakład w XIX wieku.

– Pozostałości dawnej walcowni mają zostać zabezpieczone, a turyści będą mogli zobaczyć proces technologiczny, jaki był wykonywany w tym zakładzie. Miejsce zostanie wyposażone w oświetlenie, którego rolą będzie wyeksponowanie najistotniejszych elementów architektonicznych budowli. Na miejscu znajdują się głębokie, 6-metrowe kanały, które zostaną wyczyszczone i zakonserwowane – zapowiada.

Małgorzata Mazur, kierownik referatu infrastruktury i gospodarki przestrzennej w Urzędzie Miasta mówi, iż w pierwszym etapie zostaną zabezpieczone zabytkowe mury walcowni. – Kolejnym etapem będzie oświetlenie obiektu, budowa alejek i zagospodarowanie przestrzeni wokół. Dalej mamy zamiar zabezpieczyć wozownię i suszarnię. W planach jest utworzenie makiety, która będzie pokazywała jak funkcjonowała suszarnia w czasach swojej świetności, jednocześnie przedstawiając cały proces technologiczny walcowania żelaza – wyjaśnia.

Pierwszy etap prac, który rozpocznie się w tym roku, będzie kosztował prawie 1,9 mln zł, z czego ponad 90 procent to dofinansowanie unijne. Zadanie jest częścią projektu „Szlak tematyczny turystyki postindustrialnej – Żelazne Doliny”. Gmina ze swojego budżetu wyłoży w tym etapie ponad 127,5 tys. zł.

W XIX wieku walcowania wchodziła w skład zakładów produkujących wyroby metalowe. Surowiec był wytwarzany w Starachowicach, oczyszczany w Michałowie i Brodach, a w Nietulisku Dużym – walcowany. Pomysłodawcą utworzenia tego miejsca był Stanisław Staszic. Budowę rozpoczęto w 1824 roku. Wówczas powstał 7 kilometrowy kanał, mający na celu doprowadzić wodę z zalewu Brody do zakładu. Woda służyła do poruszania maszyn.

W 1903, kiedy wielka powódź zniszczyła ciąg fabryk na rzece Kamiennej, również walcownia została zamknięta, choć sama nie ucierpiała podczas powodzi.


Idź do oryginalnego materiału