Maja Chwalińska nie zagra w trzeciej rundzie China Open. Tenisistka w swoim pierwszym meczu w Pekinie przegrała w dwóch setach z Dajaną Jastremską 3:6, 1:6. Rywalka przez większość spotkania kontrolowała wydarzenia na korcie.
Choć poprzedni azjatycki turniej na kortach twardych Chwalińska może zaliczyć do udanych – w Singapurze dotarła do półfinału i kilka zabrakło, by zagrała w finale – tak zawody w Pekinie zakończyła już na pierwszym meczu. Bielszczanka rozpoczęła turniej od drugiej rundy, bo jako rozstawiona z nr 17 otrzymała w pierwszej rundzie wolny los. Jastremska musiała natomiast wcześniej pokonać Caty McNally.
Pierwszy set rozpoczął się od straty podania Chwalińskiej, której od razu udało się odrobić stratę. Przy stanie 3:2 ponownie jednak dała się przełamać i tym razem nie zdołała już odpowiedzieć. Ukrainka bardzo dobrze radziła sobie przy serwisie i returnie, a seta zakończyła efektownym gemem wygranym do zera.
Druga partia trwała zaledwie pół godziny. Ukrainka narzuciła bardzo wysokie tempo, gwałtownie wyszła na prowadzenie i nie pozwoliła Chwalińskiej wrócić do meczu. Polka zdołała wygrać zaledwie jednego gema.
Tego dnia szczególnie imponował serwis Ukrainki, która trafiła niemal 80 proc. pierwszych podań, a przy tym agresywnie grała z głębi kortu. Chwalińska nie miała szans, by zaprezentować swój różnorodny styl.
Chwalińska w Pekinie nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Według drabinki w sobotę zagra w deblu, gdzie wystąpi razem z Czeszką Bartunkovą. Ich pierwszymi rywalkami będą McNally i Janice Tjen.
Dwa dni temu występ w Pekinie zakończyła także druga zawodniczka BKT Advantage Bielsko-Biała – Katarzyna Kawa. Po przejściu kwalifikacji do swojego pierwszego turnieju WTA 1000 w karierze, była o krok od zwycięstwa w pierwszej rundzie, ale ostatecznie przegrała z Darią Snigur – 6:3, 4:6, 5:7.
PIOTR KUBICA

1 godzina temu















