21 września 2026 r. minister transportu Ontario Prabmeet Sarkaria ogłosił w King City, iż prowincja wprowadzi jednolity, obowiązkowy program szkolenia wstępnego dla kandydatów na prawo jazdy klasy A (ciągniki siodłowe i duże pojazdy ciężarowe). Ogłoszenie przyszło kilka miesięcy po bardzo krytycznym raporcie kontrolera prowincji (Auditor General) Shelley Spence.
„Standaryzowane testy” to odpowied) na falę oszukańczych szkół jazdy. Oficjalnie chodzi przede wszystkim o standaryzację programu szkolenia, a nie o nowy, osobny egzamin. Testy drogowe już istnieją — problem polegał na tym, iż wiele szkół nie uczyło tego, czego wymagało prawo, a nadzór był słaby.
Raport z maja 2026 r. opisał system, w którym formalne wymogi istniały na papierze, ale w praktyce często ich nie przestrzegano.
Kontrolerzy wysłali tajnych uczniów do kilku prywatnych szkół zawodowych. W dwóch przypadkach zamiast obowiązkowych 103,5 godziny szkolenia MELT (Mandatory Entry-Level Training) kursanci dostali odpowiednio 59,5 i 81 godzin. Instruktorzy prosili ich o podpisanie godzin, których nie odbyli. Część uczniów nie nauczyła się podstawowych manewrów: skrętu w lewo na dużym skrzyżowaniu, parkowania tyłem i hamowania awaryjnego.
W latach 2019–2024 inspekcje wykazały, iż niektóre zarejestrowane szkoły fałszowały lub zmieniały dokumentację uczniów, nie prowadziły ewidencji godzin albo w ogóle nie uczyły wszystkich wymaganych elementów. Około 25 proc. z 216 zarejestrowanych szkół oferujących szkolenie ciężarówkowe nigdy nie zostało skontrolowanych. Niezarejestrowane placówki przez cały czas umawiały egzaminy. Brakowało też sprawnej wymiany informacji między ministerstwem szkolnictwa a ministerstwem transportu.
Do tego dochodziły wcześniejsze sprawy korupcyjne: w ośrodkach DriveTest (prowadzonych przez firmę Serco) dochodziło do zarzutów o łapówki za „przepuszczanie” egzaminów na prawo jazdy na ciężarówkę. Ciężarówki to ok. 3 proc. pojazdów na drogach Ontario, ale w latach 2019–2023 odpowiadały za 12 proc. wypadków śmiertelnych.
Nowe szkoły i te już działające będą musiały realizować jeden, wspólny program obejmujący ponad 103 godziny szkolenia. Rząd rozważa dodanie m.in.:
- zarządzania zmęczeniem,
- jazdy w warunkach północnych, wiejskich i odległych,
- świadomości handlu ludźmi,
- obowiązkowego szkolenia z hamulców pneumatycznych.
Program ma powstać we współpracy z branżą i wejść w życie na początku 2027 r.
Oprócz tego rząd zapowiedział lub już wprowadza:
- stanowisko menedżera ds. integracji egzaminów kierowców ciężarowych,
- cotygodniowe przeglądy szkół i niezapowiedziane kontrole przełożonych,
- obowiązek przedstawienia dokumentów potwierdzających prawo do pracy w Kanadzie,
- sześciomiesięczny okres oczekiwania (od 1 stycznia 2027 r.) między prawem jazdy klasy G a próbą egzaminu na klasę A,
- ostrzejsze kary za jazdę rozproszoną w pojazdach ciężarowych i jazdę bez sprawnego ogranicznika prędkości,
- więcej funkcjonariuszy kontroli transportu, zwłaszcza na północy (Highway 11/17).
Część organizacji branżowych przyjęła ogłoszenie ostrożnie. Mike Millian z Private Motor Truck Council of Canada podkreślił, iż problemem nie jest brak programu, tylko to, iż szkoły nie realizują tego, co same zgłaszają. Kim Richardson z Professional Truck Training Alliance of Canada dodała, iż regulacje bez realnej kontroli są bez sensuł Branża apeluje o częstsze inspekcje, wyższe kary, kamery u instruktorów i w pojazdach szkoleniowych oraz ściślejszą weryfikację kandydatów.
Krytycy rządu Forda wskazują, iż analogiczne ostrzeżenia pojawiały się od lat, a liczba prywatnych szkół szkolących kierowców ciężarówek gwałtownie wzrosła. Zwolennicy mówią, iż po raporcie kontrolera prowincja przynajmniej formalnie przyznała iż mamy problem i zaczyna go porządkować.
Co to oznacza w praktyce
Na razie nic się nie zmienia z dnia na dzień. Nowy program jest w fazie konsultacji. Egzaminy drogowe przez cały czas realizowane są w ośrodkach DriveTest. najważniejsze będzie, czy standaryzacja treści szkolenia pójdzie w parze z realnym nadzorem: czy szkoły, które skracają godziny, fałszują dokumenty albo pomijają manewry, faktycznie stracą prawo do działalności.
Sprawa nie dotyczy tylko „nowych imigrantów” czy jednej grupy szkół — raport kontrolera opisał luki systemowe: za mało inspektorów, słaba koordynacja ministerstw i zbyt niskie kary, by odstraszyć nieuczciwych operatorów. Rząd Forda przedstawia nowe wymogi jako krok w stronę bezpieczniejszych dróg.










![Ciężarówka przewróciła się na S8. Trasa w kierunku Wyszkowa stanęła [FOTO]](https://wdi24.pl/static/files/gallery/554/1864657_1791050512.webp)
