Rząd pod presją klimatycznego lobby

bejsment.com 1 godzina temu

Premier Mark Carney składa oświadczenie wraz z minister środowiska i zmian klimatu Julie Dabrusin (po prawej).

Rząd federalny znajduje się pod coraz większą presją, by wyjaśnić, jak ostatnie zmiany w polityce klimatycznej wpłyną na emisję gazów cieplarnianych w Kanadzie. Podczas czwartkowego posiedzenia komisji parlamentarnej minister środowiska Julie Dabrusin była wielokrotnie pytana o to, czy rząd dysponuje analizami pokazującymi skutki swoich decyzji.

Poseł Bloc Québécois Patrick Bonin zwrócił uwagę, iż w ciągu ostatniego roku wycofano lub złagodzono szereg działań klimatycznych, a jednocześnie rząd utrzymuje, iż Kanada pozostaje na drodze do realizacji swoich zobowiązań. Dabrusin wskazała m.in. na nowe regulacje dotyczące emisji metanu oraz opublikowany w kwietniu krajowy raport inwentaryzacyjny, jednak dane zawarte w tym dokumencie dotyczą roku 2024 i nie uwzględniają decyzji podjętych przez gabinet premiera Marka Carneya.

Wiceminister środowiska Mollie Johnson przyznała, iż resort przez cały czas pracuje nad kompleksowym modelem, który pozwoli ocenić wpływ najnowszych zmian na poziom emisji. Jak wyjaśniła, część nowych programów została ogłoszona bez szczegółów umożliwiających przeprowadzenie pełnych analiz. Dotyczy to między innymi zapowiedzianej modernizacji energetycznej choćby miliona gospodarstw domowych.

Od objęcia urzędu Mark Carney wprowadził szereg zmian w polityce klimatycznej. Zniesiono federalną opłatę węglową dla konsumentów, wycofano obowiązek sprzedaży pojazdów elektrycznych, złagodzono część regulacji dotyczących sektora naftowego i gazowego oraz ograniczono niektóre przepisy związane z ochroną klimatu. Rząd argumentuje, iż równolegle rozwija nowe inicjatywy energetyczne i inwestycje mające ograniczać emisje.

Krytycy twierdzą jednak, iż bez przedstawienia konkretnych wyliczeń trudno ocenić skuteczność nowej strategii. Z opublikowanego w grudniu raportu wynikało, iż choćby w najbardziej optymistycznym scenariuszu Kanada mogła osiągnąć do 2030 roku jedynie 28-procentową redukcję emisji względem poziomu z 2005 roku. Tymczasem zobowiązania wynikające z Porozumienia Paryskiego zakładają ograniczenie emisji o 40–45 proc. do końca dekady.

Organizacje ekologiczne podkreślają, iż rząd przez cały czas nie przedstawił planu pokazującego, w jaki sposób zamierza osiągnąć te cele. Ich zdaniem deklaracje o utrzymaniu ambitnej polityki klimatycznej nie są w tej chwili poparte konkretnymi danymi ani modelami prognostycznymi.

Idź do oryginalnego materiału