Technicy zamontują urządzenie w Twoim mieszkaniu. Co godzinę będzie wysyłać dane o tym, co robisz w domu

1 godzina temu

Do 1 stycznia 2027 r. każdy blok w Polsce musi mieć podzielniki kosztów ogrzewania z funkcją zdalnego odczytu. W tysiącach budynków technicy właśnie teraz pukają do drzwi z zamówieniem na montaż. Mało kto zdaje sobie sprawę, iż nowe urządzenie – które zarządca zainstaluje bez pytania o zgodę – co godzinę wysyła dane o aktywności grzejnika. Z historii temperatury da się wywnioskować godziny pracy, wyjazdy, a choćby przyzwyczajenia domowe. I wszystko to trafia na serwery firmy zewnętrznej.

Fot. Warszawa w Pigułce

Obowiązek z ustawy – zarządca musi, lokator musi wpuścić

Podstawą prawną wymiany jest art. 45a ust. 7a ustawy Prawo energetyczne, zmieniony nowelizacją z 20 kwietnia 2021 r. (Dz.U. 2021 poz. 868), implementującą unijną dyrektywę o efektywności energetycznej EED 2018/2002. Przepis nakłada na właścicieli i zarządców budynków wielolokalowych obowiązek wyposażenia lokali w ciepłomierze i podzielniki ze zdalnym odczytem najpóźniej do 1 stycznia 2027 r. Obowiązek dotyczy budynków podłączonych do sieci ciepłowniczej lub wspólnej kotłowni, w których stare urządzenia analogowe zostały zamontowane przed 21 maja 2021 r. Wodomierze zimnej wody i budynki jednorodzinne są z wymogu wyłączone.

Za brak wymiany zarządcy grozi grzywna do 10 000 zł, ograniczenie wolności lub areszt. Koszt montażu nowych urządzeń pokrywa fundusz remontowy lub celowa wpłata wszystkich właścicieli – zwykle 700-2 000 zł na lokal zależnie od liczby grzejników. Lokator nie płaci samodzielnie, ale pośrednio koszty rozkłada się na wszystkich. Stowarzyszenie ds. Rozliczania Energii szacuje, iż w Polsce działa ok. 10,5 mln podzielników – znaczna część to wciąż stare urządzenia analogowe, które muszą zostać wymienione przed końcem 2026 r.

Ustawa przewiduje jedno wyjście: jeżeli montaż jest technicznie niemożliwy lub analiza ekonomiczna wykaże nieopłacalność inwestycji w perspektywie 5 lat, zarządca może udokumentować to na piśmie i odstąpić od wymiany. Twierdzenie zarządu, iż „jesteśmy zwolnieni”, bez okazania takiej dokumentacji – powinno wzbudzić pytania.

Co dokładnie rejestruje urządzenie zamontowane na grzejniku

Nowy podzielnik radiowy to znacznie więcej niż licznik. Urządzenie rejestruje dane w regularnych interwałach – co godzinę, co 12 godzin lub co dobę – i transmituje je bezprzewodowo przez moduł w paśmie 868 MHz lub protokół M-Bus do koncentratora w budynku, a stamtąd przez internet na serwery firmy rozliczeniowej. Pełna lista zbieranych informacji obejmuje: bieżące wskazanie wskaźnika zużycia, temperaturę powierzchni grzejnika, temperaturę powietrza w pomieszczeniu, historię danych z co najmniej 27 poprzednich miesięcy oraz – w wielu modelach – zdarzenia alarmowe, takie jak demontaż lub próba sabotażu urządzenia przez przyłożenie magnesu.

Zarządca może sprawdzić zużycie w każdym lokalu w dowolnej chwili, bez wychodzenia zza biurka i bez jakiegokolwiek kontaktu z lokatorem. W starym systemie analogowym odmowa wpuszczenia inkasenta dawała realne skutki – brak odczytu, szacunkowe rozliczenie. W nowym systemie odmowa otwarcia drzwi nie robi absolutnie nic. Dane płyną niezależnie od tego, czy lokator jest w domu, czy śpi, czy wyjechał na dwa tygodnie.

Profil temperatury to profil życiowy – i nikt tego nie ukrywa

Z historii aktywności grzejnika można wywnioskować zdecydowanie więcej niż koszt ogrzewania. Regularne wzrosty temperatury o stałych porach wskazują na obecność w domu i rytm dnia. Brak aktywności przez dwa tygodnie w środku sezonu – wyjazd urlopowy. Szczytowe zużycie co rano o siódmej i co wieczór o osiemnastej – osoba pracująca poza domem. Nagłe wychłodzenie grzejników przez kilka tygodni – zakręcone kaloryfery lub opuszczone mieszkanie.

Nie chodzi o to, iż zarządca zamierza analizować codzienne życie lokatorów w celach inwigilacyjnych. Chodzi o to, iż dane są rejestrowane, przechowywane przez co najmniej 27 miesięcy i dostępne – a żaden szczegółowy przepis nie ogranicza rodzaju wniosków, jakie można z nich wyciągnąć. Standardowo odbiorcami tych danych są dwa podmioty: zarządca budynku i firma rozliczeniowa obsługująca podzielniki. Ta ostatnia jest zwykle zewnętrznym podmiotem – często ogólnopolską korporacją – który wykonuje usługę na zlecenie spółdzielni lub wspólnoty.

RODO obowiązuje – ale większość zarządców jeszcze o tym nie wie

Dane zbierane przez podzielniki radiowe są danymi osobowymi w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. (RODO) – są przypisane do konkretnego lokalu, a przez to do konkretnej osoby fizycznej. Spółdzielnia lub firma rozliczeniowa przetwarzająca te dane działa jako administrator lub podmiot przetwarzający i podlega wszystkim obowiązkom wynikającym z tego rozporządzenia.

W praktyce oznacza to konkretne prawa lokatora. Na mocy art. 15 RODO możesz zażądać od zarządcy informacji o tym, jakie dane zbiera podzielnik, komu są udostępniane, jak długo są przechowywane i w jakim celu są przetwarzane. Dane mogą być wykorzystywane wyłącznie do rozliczenia kosztów ogrzewania – nie mogą być sprzedawane, udostępniane innym lokatorom ani używane do celów marketingowych przez firmy trzecie. Między zarządcą a firmą rozliczeniową powinna być zawarta umowa powierzenia przetwarzania danych. Jeśli zarządca nie jest w stanie jej okazać – to naruszenie RODO, które można zgłosić do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Koniec strategii „zakręcam grzejnik i nie płacę”

Nowe podzielniki radiowe zamykają lukę, którą przez lata wykorzystywały tysiące lokatorów – całkowite zakręcanie grzejników i korzystanie z ciepła przenikającego od sąsiadów przez ściany i stropy, przy zerowym lub symbolicznym rachunku za ogrzewanie. Nowelizacja ustawy o efektywności energetycznej (Dz.U. 2025 poz. 711) wprowadza od 2027 r. obowiązkową minimalną opłatę zmienną za ogrzewanie w wysokości co najmniej 15 proc. kosztów zmiennych – niezależnie od tego, czy grzejniki były zakręcone przez cały sezon. Podzielnik radiowy stanie się przy tym automatycznym dowodem: zarejestruje brak aktywności grzejnika i potwierdzi naliczenie minimalnej opłaty bez żadnej wizyty kontrolnej.

System sam wygeneruje alert, gdy przez kilka tygodni temperatura w lokalu sugeruje zimny grzejnik – wezwanie może trafić do lokatora, zanim zdąży się zorientować, iż cokolwiek sprawdzano. Zarządcy mogą też egzekwować zapisy regulaminów porządku domowego dotyczące minimalnej temperatury w lokalu (zazwyczaj 16-18°C) bez czekania na skargę sąsiadów.

Co to oznacza dla Ciebie? Zanim technik zadzwoni do drzwi

Montaż jest obowiązkiem zarządcy, nie lokatora – koszty pokrywa fundusz remontowy. Masz jednak konkretne prawa. Przed wizytą technika zapytaj zarząd na piśmie, jaka firma zewnętrzna będzie obsługiwać podzielniki i zażądaj informacji o polityce przetwarzania danych – to twoje dane osobowe, które trafią na jej serwery na co najmniej 27 miesięcy. Po montażu sprawdź, czy zarządca realizuje ustawowy obowiązek informowania o zużyciu co najmniej raz w miesiącu z porównaniem do analogicznego okresu i do średniej w budynku. jeżeli twój budynek twierdzi, iż jest zwolniony z wymiany – zażądaj pisemnej analizy ekonomicznej potwierdzającej nieopłacalność inwestycji. Bez dokumentacji takie twierdzenie nie ma podstawy prawnej.

Idź do oryginalnego materiału