Schrony w Polsce: Eksperci biją na alarm! „Nie nadrobimy lat zaległości w kilka miesięcy”.

1 godzina temu

Czy w razie zagrożenia mieszkańcy polskich miast mają gdzie się ukryć? Najnowsze analizy ekspertów ds. bezpieczeństwa, przytoczone przez Business Insider, kreślą pesymistyczny obraz stanu technicznego i liczby schronów w kraju. W Warszawie, mimo posiadania infrastruktury metra, sytuacja w wielu dzielnicach pozostawia wiele do życzenia, a proces naprawy systemu może potrwać dekady.

Fot. Shutterstock

Jak wynika z materiału Business Insider, Polska mierzy się z ogromną luką w infrastrukturze ochronnej. Przez ostatnie 30 lat kwestia schronów była spychana na margines, co doprowadziło do sytuacji, w której wiele obiektów figurujących w ewidencji nie nadaje się do użytku lub zostało zaadaptowanych na piwnice i magazyny. Eksperci podkreślają: bezpieczeństwa cywilnego nie da się zbudować „na skróty”.

Dlaczego system schronów jest w rozsypce? najważniejsze problemy:

  • Brak jasnych przepisów: Przez lata brakowało ustawy, która precyzyjnie definiowałaby, czym jest schron i kto odpowiada za jego utrzymanie.
  • Zły stan techniczny: Wiele istniejących obiektów ma niesprawne systemy wentylacji, brakuje w nich hermetycznych drzwi oraz odpowiednich instalacji sanitarnych.
  • Niewystarczająca liczba miejsc: Obecna infrastruktura jest w stanie pomieścić jedynie niewielki procent populacji, co w dużych aglomeracjach tworzy ogromne ryzyko.

Warszawa: Metro to nie wszystko

W stolicy naturalnym miejscem schronienia wydaje się metro, jednak specjaliści cytowani przez Business Insider zauważają, iż tylko niektóre odcinki podziemnej kolei były projektowane z myślą o pełnej funkcji ochronnej (np. na wypadek ataku chemicznego). Dla mieszkańców starszych osiedli na Pradze czy Woli, gdzie schrony pod blokami pochodzą z lat 50. i 60., dostęp do nowoczesnych miejsc ukrycia jest praktycznie zerowy. Budowa nowych obiektów w gęsto zabudowanym centrum Warszawy jest z kolei ogromnym wyzwaniem logistycznym i finansowym.

Eksperci wskazują, iż koszt doprowadzenia polskiej infrastruktury ochronnej do standardów znanych np. ze Szwajcarii czy Finlandii, byłby liczony w dziesiątkach miliardów złotych. „To nie jest tylko kwestia wylania betonu, to systemy filtracji, zasilania awaryjnego i zapasów, które wymagają stałego serwisowania” czytamy w analizie.

Co musi się zmienić? Rekomendacje ekspertów

Według specjalistów, pierwszym krokiem musi być rzetelna inwentaryzacja i stworzenie mapy bezpiecznych miejsc, do której dostęp będzie miał każdy obywatel przez aplikację mobilną. Konieczne jest również wprowadzenie wymagań budowlanych, które zmuszałyby deweloperów do projektowania parkingów podziemnych w taki sposób, aby w razie potrzeby mogły pełnić funkcję miejsc ukrycia (tzw. budowle ochronne).

Mimo zapowiedzi nowych programów rządowych i zwiększenia nakładów na obronę cywilną, diagnoza pozostaje twarda: nadrobienie zaległości budowlanych i technologicznych z ostatnich 30 lat zajmie nam mnóstwo czasu, którego biorąc pod uwagę sytuację na wschodzie, mamy coraz mniej.

Źródło: Opracowanie na podstawie artykułu serwisu Business Insider Polska dotyczącego stanu schronów i bezpieczeństwa cywilnego w Polsce (03.05.2026).

Idź do oryginalnego materiału