Rzeka Łydynia w Ciechanowie pod nadzorem i monitoringiem Wód Polskich. Po alarmie wędkarzy w sprawie mętnej i śmierdzącej wody zaplanowano spotkanie w Urzędzie Miasta.
P.o. zastępcy dyrektora Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej Filip Szatanik powiedział nam, iż podczas niego omówiona zostanie problematyka funkcjonowania miejskiej infrastruktury.
– Będziemy się spotykać z przedstawicielami Urzędu Miasta w Ciechanowie, aby rozmawiać o tym, jak działa miejska infrastruktura hydrologiczna w obliczu spodziewanych możliwych dynamicznych zjawisk pogodowych. Na obecnym etapie trudno byłoby wskazywać jednoznacznie przyczyny zmętnienia i zapachu wody – tłumaczył.
Mieszkańcy Ciechanowa nielegalnie podłączają się do instalacji?
Dyrektor Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Ciechanowie Adam Gierej uważa, iż konieczny jest przede wszystkim przegląd instalacji odprowadzającej wodę.
– Spotkanie jest potrzebne, żeby uzmysłowić, ale też poprosić miasto i Wody Polskie, aby został zrobiony przegląd instalacji, która ma za zadanie odprowadzanie wody opadowej i roztopowej. Widzimy, iż nagminnie z tych instalacji, wtedy kiedy są upady deszczu, lecą ścieki bytowe. Czyli jest jednoznaczne, iż w sposób nielegalny niektórzy mieszkańcy Ciechnowa do tych instalacji się podłączają – powiedział naszej reporterce.
Zdaniem Giereja niektórzy mieszkańcy nielegalnie utylizują w ten sposób odpady.
– Jest to cała sieć rurociągów, jak i studzienek, do których w sposób nieuprawniony podpinają się mieszkańcy Ciechanowa i tam zrzucają swoje ścieki bytowe. Często różne, na przykład jakieś oleje, jakieś płyny, tak sobie utylizując odpady. I wtedy, kiedy zaczyna padać deszcz, wypłukuje to z tej instalacji i to się potem wszystko dostaje bezpośrednio do rzeki – wyjaśnił.
Substancje organiczne w wodzie
WIOŚ czeka na wyniki pobranych próbek wody z rzeki. Tymczasem swoje badania zrobili wędkarze.
– Sprawdzaliśmy przede wszystkim przewodność elektrolityczną, tlen i temperaturę. I w tym okresie, zaraz po tych opadach, widzieliśmy, iż ten tlen jest słaby, co było jednoznaczne, iż do wody dostały się substancje organiczne, które się utleniają i dlatego ta zawartość tlenu spadała. Mieliśmy w jednym punkcie stężenie 0,7 mg, więc to jest bardzo niskie stężenie. Widzieliśmy ryby, które dzióbkowały – poinformował nas Adam Gierej.
O zanieczyszczonej wodzie wędkarze poinformowali WIOŚ na początku lipca.

3 godzin temu













