Siarka Tarnobrzeg - Podlasie Biała Podlaska 2:0 (1:0)Bramki: Kasia 8’, Czapla 50’.Siarka: Pytlak – Czerech, Biś, Kasia, Wacławek (73’ Kromka), Kaliniec, Majewski, Peciak (81’ Zawadzki), Zaczek, Józefiak, Czapla (90’ Podkowa). Podlasie: Jeż – Krawczyk (78’ Grochowski), Orzechowski, Nojszewski, Kobiera (62’ Łukasiewicz), Dmitruk, Maluga, Dobruk (62’ Twarowski), Kopytov (62’ Bondar), Andrzejuk, Banach. Żółte kartki: Peciak, Kaliniec, Biś.Do Tarnobrzega Podlasie pojechało bez Mateusza Konaszewskiego, który w meczu rezerw doznał poważnej kontuzji i jego dalsza kariera piłkarska stoi pod znakiem zapytania. Zabrakło również Jarosław Kosieradzkiego – pauzował z powodu kartek. Niestety już po siedmiu minutach gry Podlasie Biała Podlaska przegrywało z miejscową Siarką. Bramkę dla gospodarzy głową zdobył Arkadiusz Kasia. Podlasie po stracie bramki od razu ruszyło do ataku. Po strzale Dmytro Kopytova piłka trafiła w słupek. Po chwili po strzale Sebastiana Kobiery,
poprzeczka wyręczyła Tomasza Pytlaka. W 21. minucie po kontrze Kacper Czapla uderzył z linii pola karnego wysoko nad bramką Oskara Jeża. W 37. minucie Marcel Dobruk strzelił z szesnastego metra, ale zbyt słabo by zaskoczyć bramkarza Siarki. W 44. minucie na uderzenie z dystansu zdecydował się Czapla, ale zagrał piłkę prosto w ręce Jeża. Druga połowa rozpoczęła się do strzału Dobruka. Na posterunku był Pytlak. Chwilę później Sebastian Krawczyk niefortunnie poślizgnął się co wykorzystał Patryk Peciak, zagrał do Czapli, a ten mierzonym, płaskim strzałem podwyższył prowadzenie gospodarzy na 2:0. W 53. minucie zagranie głową Kacpra Józefiaka na róg wybili bialczanie. W 61. minucie do zagranej w pole karne piłki przez Dominika Malugę dopadł Dominik Banach, ale jego uderzenie zatrzymało się na bocznej siatce bramki Siarki. Sześć minut później strzał Peciaka z dystansu obronił Jeż. Po chwili Siarka wyprowadziła kontrę. Bruno Wacławek znalazł się w dogodnej sytuację, ale powracający Kacper Dmitruk wyjaśnił sytuację. Na osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry w idealnej sytuacji znalazł się Adrian Kromka, ale piłka odskoczyła mu od nogi i złapał ją bramkarz Podlasia. W 87. minucie Tomasz Andrzejuk „huknął” z ponad dwudziestu metrów. Niestety jego silne uderzenie minęło światło bramki. Już w doliczonym czasie gry Siarka wyprowadziła kontrę w której Oktawian Zawadzki przelobował Jeża i bramkę Podlasia. W odpowiedzi Andrzejuk z dystansu uderzył tuż obok sł
upka.Ostatecznie Siarka wygrała zasłużenie 2:0. Przełamała tym samym niemoc w meczach z Podlasiem na w ostatnim okresie. Za tydzień bialczan czeka arcytrudne zadanie. Zagrają w Chełmie z tamtejszą Chełmianką. Początek spotkania o godzinie 17:00.