Siatkarki DevelopResu zmierzą się z tureckim potentatem, stawką awans do Final Four Ligi Mistrzów

22 godzin temu
Fot. KS DevelopRes Rzeszów, CEV

23-krotny mistrz Turcji Eczacibasi Dynavit Stambuł będzie rywalem siatkarek DevelopResu Rzeszów w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń. Pierwszy mecz rozegrany zostanie nad Bosforem 11 marca o godz. 17 (polskiego czasu), rewanż na Podkarpaciu 18 marca (godz. 20.30). Zwycięzca awansuje do Final Four Ligi Mistrzyń w Stambule (2-03.05.).

SIATKÓWKA. LIGA MISTRZYŃ

DevelopRes dzięki zajęciu pierwszej lokaty w grupie bezpośrednio zakwalifikował się do ćwierćfinału, podobnie jak Turczynki. W rankingu zwycięzców po fazie grupowej DevelopRes był czwarty, a zespół ze Stambułu piąty, dlatego też pierwszy mecz rozegrany zostanie nad Bosforem.

– Pierwsza fajna rzecz, o której możemy mówić przed tą rywalizacją jest, iż najpierw rozegramy mecz w Stambule, a drugi na Podpromiu, co jest zwykle korzystniejsze. To już oznacza, iż zrobiłyśmy coś fajnego w tym sezonie. Moim zdaniem taki układ ma znaczenie, bo kilka lat temu jak grałyśmy z DevelopResem dwumecz z VakifBankiem Stambuł w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń, to po zwycięstwie u siebie w tie-breaku w drugim meczu byliśmy też blisko, ale jednak rywalki odrobiły straty – mówiła Jelena Blagojević, trenerka zespołu z Rzeszowa.

Serbka podkreśla, iż doskonale zdaje sobie sprawę z kim przyjdzie się zmierzyć. – Wiemy, iż to świetny zespół. O zawodniczkach, które tam grają, nie trzeba wiele mówić. Naszym zadaniem jest, żeby skorzystać z każdych malutkich szans i robić swoje rzeczy, jakie potrafimy robić. Mamy też w składzie zawodniczki, które grały już sporo meczów na kadrze, więc jedziemy do Stambułu z nastawieniem, żeby spróbować tam coś zdziałać. Sport jest taki, iż czasami warto jest w te swoje szanse, choćby jeżeli nie są duże, wierzyć – stwierdziła Blagojević i podkreśliła, iż jej zespół nie ma żadnych kompleksów w starciu z tak mocnym rywalem.

– Wiemy, iż mamy wartościowy zespół, więc mam nadzieję, iż wynik będzie fajny w tym w sensie, iż w tym drugim meczu, który rozegramy u siebie, będzie można zrobić jeszcze coś więcej. Zobaczymy; na razie nie myślimy o tym za dużo. Wiemy, z kim się mierzymy. Dziewczyny muszą grać i robić swoje, a resztę zobaczymy już na boisku – mówiła trenerka DevelopResu, który w polskiej ekstraklasie prowadzi z bilansem 19-1.

Z kolei Eczacibasi Dynavit Stambuł w tureckiej ekstraklasie na kolejkę przed końcem rundy zasadniczej zajmuje czwarte miejsce z bilansem 19-6. Zespół prowadzony przez włoskiego szkoleniowca Giulio Bregoliego może być już pewny gry w play-off, gdzie wystąpią tylko cztery najlepsze zespoły. W półfinale zmierzy się z liderem VakifBank Stambuł, gdzie występuje Serbska atakująca Tijana Bosković, która przez 10 poprzednich sezonów grała właśnie w Eczacibasi. VakifBank na 25 meczów w tureckiej ekstraklasie przegrał tylko raz właśnie z ćwierćfinałowym rywalem DevelopResu. W Eczacibasiwystępuje m.in. atakująca reprezentacji Polski Magdalena Stysiak, która po sezonie ma opuścić klub. Są też Amerykanki przyjmująca Kathryn Boden (panieńskie nazwisko Plummer), środkowa mierząc 202 cm Dana Rettke. Kanadyjki atakująca Anna Smrek i środkowa Emily Maglio. Nie brakuje też reprezentantek Turcji, rozgrywająca Elif Sahin, przyjmująca Ebrar Karakurt, libero Simge Akoz, czy też środkowa Sinead Jack-Kisal. Ta ostatnia pochodzi z Trinidadu i Tobago i ma za sobą występy w Polsce. W latach 2010-2012 występowała w zespole Pronar AZS Białystok, a w marcu 2021 dołączyła na zasadzie transferu medycznego do Chemika Police zdobywając mistrzostwo Polski.

Eczacibasi to 23-krotny mistrz Turcji, dziewięciokrotny zdobywca Pucharu Turcji i pięciokrotny SuperPucharu Turcji. Na arenie międzynarodowej m.in. trzykrotnie zdobył klubowe mistrzostwo świata (2015, 2016, 2023), wygrał Ligę Mistrzyń (2015) i dwukrotnie Puchar CEV (2018, 2022). w okresie 2000-2001 trenerem Eczacibasi był Andrzej Niemczyk zdobywając z klubem ze Stambułu mistrzostwo i Puchar Turcji.

Fot. KS DevelopRes Rzeszów, CEV

W ub. sezonie rywal DevelopResu w tureckiej ekstraklasie zajął trzecie miejsce, a rywalizację w LM zakończył na ćwierćfinale dwukrotnie przegrywając 0-3 z Numia Vero Volley Mediolan. Rok wcześniej dotarł do półfinału LM, a w okresie 2022/2023 przegrał finał z VakifBank Stambuł.

Faworytem ćwierćfinałowej rywalizacji są siatkarki ze Stambułu, które w swoje hali, położonej w azjatyckiej części miasta, w tym sezonie na piętnaście meczów (ekstraklas turecka i LM) przegrały tylko dwa w rodzimej lidze.

– Czasami tak jest, iż będąc w pozycji tego teoretycznie słabszego, jesteśmy niedoceniani, co daje nam szansę, żeby wyjść z cienia i zrobić coś niewyobrażalnego i nie do pomyślenia. Myślę jednak, iż w tym przypadku wszyscy w naszej drużynie muszą wierzyć, iż to jest możliwe. Eczacibasi w tym sezonie też nie jest zespołem nie do pokonania, o czym świadczy porażka z Olympiakosem Pireus 2-3 w fazie grupowej. Ja uważam, iż wszystko jest możliwe, ponieważ wielkie, faworyzowane drużyny również czasem ponoszą porażki. Zdarza się, iż drużyny, które nie powinny przegrywać jednak przegrywają, więc wszystko jest możliwe – mówiła Taylor Bannister, amerykańska atakująca DevelopResu.

Dla zespołu z Rzeszowa to siódmy start w Lidze Mistrzyń i po raz czwarty zagra w ćwierćfinale. Przed trzema laty zespół prowadzony przez Stephana Antigę zmierzył się z Eczacibasi na etapie ćwierćfinału. Ekipa z Turcji wygrała w Rzeszowie 3-1, a później w Stambule 3-2.

Eczacibasi Dynavit Stambuł – DevelopRes Rzeszów, środa, godz. 17 (polskiego czasu), transmisja Polsat Sport 1.


PRZECZYTAJ TEŻ: Taylor Bannister, siatkarka DevelopResu: wszystko jest możliwe

Adam Góral, prezes Asseco Poland: ciągle wierzę w naszą drużynę
Idź do oryginalnego materiału