SIECHNICE NA KRAWĘDZI TRAGEDII. 4-LATEK ZNIKNĄŁ POD WODĄ. PŁYWAŁ BEZ BEZPOŚREDNIEGO NADZORU RODZICÓW

13 godzin temu
Siechnice znów zostały brutalnie przypomniane, jak cienka jest granica między zabawą nad wodą a tragedią. 4-letni chłopiec przez około 30 sekund nie był w stanie wydostać się na powierzchnię. Uratował go przypadkowy mężczyzna. Zaledwie dwa dni temu, próbując ratować życie swojego kolegi, 19-letni Adrian, mieszkaniec gminy Siechnice, sam znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Niestety, mimo walki o jego życie, zmarł w szpitalu. Dziś o godzinie 16:34 Wodna Służba Ratownicza otrzymała zgłoszenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu. Na Błękitnej Lagunie w Siechnicach doszło do epizodu tonięcia z udziałem 4-letniego dziecka.

Według informacji przekazanych przez WSR chłopiec pływał bez bezpośredniego nadzoru rodziców. W pewnym momencie podczas nurkowania skierował się w stronę głębszej wody.

Przez około 30 sekund dziecko nie było w stanie wynurzyć się na powierzchnię .

Na szczęście jego dramat zauważył mężczyzna pływający w pobliżu. Zareagował natychmiast. Wyciągnął chłopca z wody i przetransportował go na brzeg.

Na miejscu pojawili się strażacy, Zespół Ratownictwa Medycznego oraz ratownicy Wodnej Służby Ratowniczej.

Ratownicy z kąpieliska rozpoczęli pomoc medyczną. Podali dziecku tlen, zabezpieczyli je przed wychłodzeniem, monitorowali jego stan i zapewniali wsparcie psychiczne. Następnie chłopiec został przekazany ZRM i zabrany do szpi
Idź do oryginalnego materiału