Mimo trudnego początku i straty bramki już w 4. minucie meczu, białostoczanie zdołali błyskawicznie odwrócić losy rywalizacji. Trener Adrian Siemieniec po spotkaniu nie ukrywał ogromnej dumy z postawy swoich zawodników oraz kapitalnej atmosfery stworzonej na trybunach.
„Dziękuję kibicom i gratuluję oprawy, była jeszcze przed meczem i mogłem się choćby przyjrzeć. Ta frekwencja też była kapitalna i do tego cały stadion nas faktycznie dopingował. Czuć było atmosferę dużego meczu” – podkreślił z uznaniem szkoleniowiec Dumy Podlasia.
Szkoleniowiec Jagiellonii zwrócił również uwagę na wielki ciężar gatunkowy tego zwycięstwa w kontekście historycznym i prestiżowym dla białostockiego klubu:
„Dzisiaj przyjeżdża duża brytyjska firma, historyczny klub, który na arenie europejskiej gra regularnie minimum na poziomie Ligi Europy i przegrywa w Białymstoku

56 minut temu
















