Stukanie, pukanie do drzwi nie przynosiło efektu. Nikt nie odpowiadał. Zapadła decyzja o siłowym wejściu do mieszkania. Na miejscu pogotowie, straż pożarna i policja.
Starość często wiąże się nie tylko z pogarszającym się stanem zdrowia, ale również z samotnością. Wiele osób starszych mieszka samotnie, walczy z przewlekłymi chorobami i stopniowo traci sprawność, która jeszcze kilka lat wcześniej pozwalała im samodzielnie radzić sobie z codziennymi obowiązkami. Szczególnie niebezpieczne stają się sytuacje nagłego pogorszenia zdrowia, gdy obok nie ma nikogo, kto mógłby zauważyć problem, wezwać pomoc lub udzielić wsparcia.
Dlatego tak duże znaczenie ma zainteresowanie ze strony rodziny, bliskich i sąsiadów. Niepokój powinny wzbudzić nagłe zmiany w codziennych przyzwyczajeniach seniora. Może to być brak światła w oknie, choć zwykle o tej porze było zapalone, nietypowo długo zamknięty dom albo nieobecność osoby w miejscu, w którym regularnie można ją było spotkać. Pojedyncza sytuacja nie musi oznaczać niczego niepokojącego, jednak kilka takich sygnałów powinno skłonić do sprawdzenia, czy wszystko jest w porządku.
W przypadku podejrzenia zagrożenia zdrowia lub życia nie należy zwlekać z wezwaniem pomocy. Operatorzy numerów alarmowych, na podstawie przekazanych informacji i obowiązujących procedur, kierują na miejsce odpowiednie służby.
Do kolejnego takiego zdarzenia doszło w czwartek w Lwówku Śląskim. Przed południem dyżurny Komendy Powiatowej Policji odebrał zgłoszenie od pielęgniarki środowiskowej, która chciała się dostać do pacjentki, ale kobieta od środka nie odpowiadała, mimo, iż powinna być w domu.
Na miejsce natychmiast dysponowano patrol policji i zespół ratownictwa medycznego. Stukanie do drzwi nie przyniosło odpowiedzi. W związku z podejrzeniem zagrożenia życia seniorki zapadła decyzja o siłowym wejściu do mieszkania. O pomoc poproszono strażaków z JRG PSP w Lwówku Śląskim, którzy po przybyciu gwałtownie uporali się z zabezpieczeniami.
Niepełnosprawna, 89-letnia kobieta leżała na podłodze, była przytomna, ale wyczerpana i nie była w stanie się poruszyć. Po udzieleniu jej pierwszej pomocy seniorka trafiła do szpitala.
To kolejny taki przykład współpracy służb, jednak za każdym razem, zanim pogotowie, straż pożarna i policja ruszą na pomoc, potrzeby jest ten pierwszy sygnał o zagrożeniu.

1 godzina temu
















