Śmieciarka z radioaktywnym materiałem wykryta na bramce Zakładu Przetwarzania Odpadów w Warszawie.
Pojazd nie został wpuszczony na teren zakładu przy ul. Wółczyńskiej, a firma od razu powiadomiła o sytuacji Straż Pożarną.
Jak tłumaczył rzecznik BYŚ Karol Wójcik, zgodnie z procedurami śmieciarka nie została wpuszczona na teren.
– Często wystarczy jedna pielucha pochodząca od pacjenta, który poddawany jest radioterapii, by już system wykrył substancję radioaktywną. A materiał, który po 30 dniach odleżenia we właściwym miejscu, po prostu ulega rozkładowi i taki odpad już później może trafić normalnie do zagospodarowania, jak wszystkie inne odpady komunalne – zaznaczył.
Na miejscu działały cztery Zastępy Straży Pożarnej. Skład substancji radioaktywnej przeanalizowała Grupa Chemiczna.
– Na miejscu Grupa Chemiczna kontaktowała się również z Państwową Agencją Atomistyki, która po przeanalizowaniu sprawy, przekazała zalecenia dla właściciela zakładu utylizacji odpadów – powiedział Hubert Kosyl z Państwowej Straży Pożarnej.
Okazało się, iż radioaktywną substancja był jod medyczny.
– Po wykonaniu rozpoznania Grupy Chemicznej stwierdzono, iż substancją jest jod medyczny. Na miejscu Grupa Chemiczna kontaktowała się również z Państwową Agencją Atomistyki, która po przeanalizowaniu sprawy przekazała zalecenia dla właściciela zakładu utylizacji odpadów – zaznaczył Kosyl.
Jak podkreśla rzecznik BYS Karol Wójcik, takie sytuacje zdarzają się rzadko i zwykle nie powodują zagrożenia.
Jod medyczny jest wykorzystywany w medycynie nuklearnej do niszczenia (ablacji) nadmiaru tkanek tarczycy w przypadkach jej nadczynności (np. choroba Gravesa-Basedowa) oraz w leczeniu zróżnicowanego raka tarczycy.

1 godzina temu













