Prokuratura otrzymała wyniki badań histopatologicznych po sekcji zwłok niemowlęcia, które pod koniec stycznia w radomskiej kamienicy nad ranem znalazła matka.
Przyczyną zgonu dwumiesięcznego chłopca była niewydolność krążeniowo-oddechowa. Biegły wskazał także na rozwijające się zapalenie płuc.
– No i ta przyczyna zgonu wskazana przez biegłego będzie skutkowała tym, iż śledztwo będzie kontynuowane także w kierunku ewentualnego narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Będziemy badać, w wyniku czego te zaburzenia, a w konsekwencji skutek w postaci niewydolności krążeniowo-oddechowej, mógł być spowodowany – mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź.
O nieoddychającym, sinym dziecku przy ulicy Sienkiewicza w Radomiu służby zostały poinformowane pod koniec stycznia.
Na ścianach był szron
Przedstawiciele służb zanotowali, iż w mieszkaniu panował nieporządek i było bardzo zimno. Okna były przymarznięte, na ścianach był szron. W opinii biegłego nie ma jednak informacji o tym, iż wychłodzenie organizmu mogło być przyczyną zgonu.
– Nie mamy informacji o tym wychłodzeniu organizmu jako przyczynie zgonu niemowlęcia. Mamy wyjściowo taką przyczynę zgonu, która wymaga dalszego procedowania w tej sprawie i w konsekwencji uzyskania ostatecznej opinii, czy mogło dojść do narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia – dodaje rzeczniczka i zaznacza, iż potrzebne są dalsze ekspertyzy.
Śledczy będą więc ustalać, czy opieka nad dzieckiem była sprawowana prawidłowo.
Śledztwo prowadzone jest w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Nikomu nie przedstawiono zarzutów.

2 godzin temu





