
Intensywne opady śniegu spowodowały w niedzielę poważne utrudnienia w funkcjonowaniu Lotniska Chopina w Warszawie. Część samolotów została przekierowana na inne lotniska, a wiele rejsów notowało opóźnienia. Po godzinie 23 port poinformował, iż sytuacja została opanowana i ruch lotniczy wrócił do normy.
Jak wyjaśnił Piotr Rudzki z biura prasowego portu, nieustające opady śniegu wymuszały regularne odśnieżanie pasa startowego. W czasie prowadzonych prac samoloty oczekujące na lądowanie pozostawały w tzw. holdingu, krążąc nad miastem do momentu uzyskania zgody na bezpieczne przyziemienie.
W wyniku utrudnień dwie maszyny Polskich Linii Lotniczych LOT lecące do Warszawy zostały przekierowane do Poznania. Rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski poinformował, iż samoloty zostały tam zatankowane i następnie wróciły z pasażerami na Lotnisko Chopina.
Dodatkowo późnym wieczorem samolot lecący z Madrytu został skierowany do Wrocławia, natomiast rejs z Kopenhagi — również do Poznania. Ze względu na trudne warunki pogodowe odwołany został także wieczorny lot PLL LOT z Warszawy do Zielonej Góry.
Lotnisko apelowało do pasażerów o cierpliwość i liczenie się z możliwymi opóźnieniami. Ich przyczyną była m.in. procedura odladzania samolotów (de-icing), polegająca na usuwaniu śniegu i lodu dzięki gorącej mieszaniny wody i glikolu. Jak podkreślił Piotr Rudzki, jest to rutynowa, ale czasochłonna operacja, która nie jest uwzględniona w rozkładach lotów i automatycznie wpływa na punktualność odlotów.
Lotnisko Chopina to największy port lotniczy w Polsce i jeden z kluczowych w Europie Środkowo-Wschodniej. W 2024 roku obsłużyło rekordowe 21,3 mln pasażerów.










