Powrót intensywnej zimy w Beskidy przyniósł w środę, 18 lutego, wyjątkowo trudną sytuację na drogach powiatu cieszyńskiego. Gęsty, mokry śnieg, chwilami przechodzący w deszcz, oraz gwałtownie tworząca się śliska nawierzchnia sprawiły, iż kierowcy przez cały dzień zmagali się z poważnymi utrudnieniami, a ruch w wielu miejscach odbywał się bardzo wolno.
Po kilku dniach stabilniejszej pogody zimowa aura wróciła ze zdwojoną siłą. Ulice, chodniki i parkingi pokryła warstwa śniegu, która w połączeniu z dodatnią temperaturą i opadami deszczu zamieniała się w śliską, niebezpieczną breję. Szczególnie trudne warunki panowały w Wiśle, Ustroniu i Cieszynie, ale problemy występowały zarówno na górskich odcinkach dróg w kierunku Szczyrku i Istebnej, jak i na trasach w niżej położonych częściach powiatu.
Spore utrudnienia odnotowano m.in. na drodze ekspresowej S52, gdzie samochody ciężarowe miały ogromne problemy z pokonaniem wzniesień między granicą państwa w Cieszynie a Skoczowem. Prowadziło to do powstawania zatorów.
Do niebezpiecznych zdarzeń dochodziło jednak także na drogach lokalnych. M.in. w Górkach Wielkich autobus częściowo wpadł do rowu. – Czasowe utrudnienia występowały, ale tego dnia obeszło się bez niebezpiecznych wypadków czy karamboli – stwierdza nadkom. Rafał Domagała z Komendy Powiatowe Policji w Cieszynie, dodając, iż największe problemy miały TIR-y, które z różnych powodów nie były wstanie pokonać zaśnieżonych wzniesień. – Ulika Katowicka w Cieszynie i droga ekspresowa S52 w Ogrodzonej to były w środę newralgiczne miejsca – dodaje. Szczęśliwie kierowcy jeździli wolno, więc w drogowych incydentach nikt nie ucierpiał.
Trudne warunki utrzymały się także w czwartek o poranku. Na drogach pojawiło się oblodzenie spowodowane zamarzającą na jezdni mgłą. Służby apelują więc do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, dostosowanie prędkości do panujących warunków. Zimą bowiem choćby niewielki błąd może doprowadzić do kolizji lub całkowitego zablokowania drogi.

2 godzin temu










