Trasą „Sportowych Kielc” przeszły osoby niewidome i słabowidzące w ramach „Spaceru w ciemno”. Spotkanie miało integrować, edukować i mówić o trudnościach osób z niepełnosprawnościami.
Zdaniem Ryszarda Garusa, prezesa stowarzyszenia, dwukilometrowa pętla od Hali Legionów do Stadionu Lekkoatletycznego ma jedną istotną cechę: dostępność.
– Jest pewność zaparkowania, ale można też dojechać linią turystyczną, teren jest bezpieczny. Są wiaty i ławki, więc w trakcie można odpocząć. Trasa jest popularna i zawsze trafi się ktoś, kogo w razie potrzeby można poprosić o pomoc – mówi Ryszard Garus.
Widzący uczestnicy byli zachęcani do założenia opasek i wzięcia lasek. W ten sposób mogli przekonać się, jak spacer przez las odbierają osoby niewidome i jak bez wzroku wyostrza się słuch. Ewa Bąk z Fundacji „Szansa – Jesteśmy Razem” mówi, iż do fundacji zgłasza się coraz więcej osób, a ich problemy ze wzrokiem wynikają z intensywnego korzystania z nowych technologii.
– Prawie 90 proc. bodźców dociera do nas przez oczy. Dlatego tak ważne jest uświadamianie, jak trudno jest osobom niewidomym i słabowidzącym. Staramy się, żeby świat stał się dla nich otwarty – mówi Ewa Bąk.
Tego samego zdania jest Magda, niewidoma uczestniczka spaceru.
– Dzięki takim inicjatywom społeczeństwo dowiaduje się dużo o osobach z niepełnosprawnościami, a my nawiązujemy nowe znajomości. Czujemy iż żyjemy, nie siedzimy w domach. Ja lubię ruch, lubię sporty i to miejsce, w którym się spotykamy, przy pomniku naszego kieleckiego pięściarza Leszka Drogosza, jest dla mnie symboliczne – mówi Magda.
„Spacer w ciemno” to część międzynarodowego wydarzenia REHA for the Blind in Poland. W tym roku poświęcone jest Błogosławionej Róży Czackiej, która stworzyła podwaliny rehabilitacji osób niewidomych i słabowidzących.
Na zakończenie rajdu na uczestników czekał piknik integracyjny z ogniskiem.
Autor: Maria Matys



55 minut temu














