Spacerował po zalewie Witoszówka z dziećmi

1 godzina temu

Strażnicy miejscy po raz kolejny interweniowali nad zalewem Witoszówka. Akwen jest skuty lodem, trudno jednak ocenić wytrzymałość pokrywy. – Za każdym razem apelujemy o rozsadek i uświadamiamy, iż przechadzka może się źle skończyć – podkreśla dyżurny SM.


Niebezpieczny spacer wypatrzył operator miejskiego monitoringu 24 stycznia przed godziną 15.00, ale niemal jednocześnie wpłynęło zgłoszenie od jednej z osób, znajdujących się nad zalewem. –– Po lodzie z małymi dziećmi spacerował ojciec. To nie jest wykroczenie, za takie postępowanie nie ma kar ani pouczeń. Natomiast zawsze staramy się informować o zagrożeniu i zachęcać do ostrożności – mówi dyżurny.

Zimą zamarznięte stawy, jeziora i rzeki mogą sprawiać wrażenie bezpiecznych i stabilnych. Niska temperatura oraz widoczna tafla lodu często usypiają czujność zarówno dorosłych, jak i dzieci. Tymczasem, jak ostrzega mł. ogn. Kamil Zięba ze świdnickiej komendy Państwowej Straży Pożarnej, każde wejście na akwen pokryty lodem wiąże się z realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa utraty zdrowia, a choćby życia. – Zimą pokrywa lodowa na zbiornikach wodnych nie jest bezpieczna. Lód zamarza nierównomiernie. choćby kilka metrów dalej może być łamliwy. Ponadto śnieg izoluje taflę i może zakrywać jej cienkie miejsca. Przy brzegach rzek, pod mostami, wokół roślinności lód jest najsłabszy. Podwodne prądy wodne powodują, iż miejscami lód jest cieńszy, więc pod obciążeniem może załamać się w każdej chwili – wyjaśnia strażak.

Gdy lód się załamie, zagrożeniem jest nie tylko niska temperatura, ale także nasiąkające wodą zimowe ubranie, które działa jak balast. Warto pamiętać, iż zalew w Świdnicy ma mulaste dno, co jest dodatkowym elementem ryzyka.

/red./
Za zdjęcia dziękujemy Czytelniczce

1 z 2
Idź do oryginalnego materiału