Piłkarze Podhale Nowy Targ przegrali 0:4 w meczu sparingowym z pierwszoligową Puszcza Niepołomice. Spotkanie rozegrano na stadionie w Staniątkach i było dla nowotarżan wyjątkowo wymagającym sprawdzianem – nie tylko ze względu na klasę rywala, ale również okoliczności przygotowań.
Podhale przystąpiło do sparingu praktycznie „z marszu”, bez normalnego cyklu treningowego. Co prawda zespół rozpoczął przygotowania do rundy wiosennej II ligi już tydzień wcześniej, jednak intensywne opady śniegu, które w ostatnich dniach nawiedziły Podhale, praktycznie uniemożliwiły treningi na boisku stadionu miejskiego w Nowym Targu. W efekcie był to pierwszy mecz, w którym nowotarżanie mogli sprawdzić się w warunkach zbliżonych do ligowych.
Trener Tomasz Kuźma dał szansę aż 21 zawodnikom, w tym trzem graczom testowanym. W kadrze meczowej zabrakło m.in. Krzysztofa Ślaka, Rastislava Vaclavika, Cesara Peny oraz Mateusza Niedziałkowskiego.
Choć końcowy wynik może sugerować jednostronne widowisko, boiskowa rzeczywistość była znacznie bardziej złożona. Przez pierwsze 20 minut inicjatywa należała do Podhala. Nowotarżanie dłużej utrzymywali się przy piłce, grali składniej i sprawiali wrażenie lepiej zorganizowanych. Doskonałą okazję na otwarcie wyniku miał w 18. minucie Radosław Cielemęcki, który uderzał z najbliższej odległości, jednak bramkarz Puszczy popisał się znakomitą interwencją.

Niewykorzystana sytuacja gwałtownie się zemściła. Kilka chwil później, po dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska, Kacper Śmiglewski tuż przed bramką Podhala trącił piłkę i ta wpadła do siatki. Puszcza poszła za ciosem – Podhalu przydarzył się słabszy moment, który pierwszoligowiec bezlitośnie wykorzystał. W 40. minucie, po rozegraniu rzutu wolnego i dograniu piłki na około 10 metr, Mateusz Cholewiak precyzyjnym strzałem podwyższył wynik, korzystając z poślizgnięcia się Bartłomieja Kurzei. Tuż przed przerwą Christopher Simon oddał strzał z narożnika pola karnego, a piłka – po rykoszecie i odbiciu od słupka oraz poprzeczki – wpadła do bramki.
Jeszcze w pierwszej połowie Puszcza mogła zdobyć czwartego gola, jednak Filipe Nascimento nie wykorzystał rzutu karnego.

Po przerwie obraz gry znów się wyrównał. Podhale ambitnie dążyło do zdobycia bramki kontaktowej. Niezłe okazje mieli m.in. Patryk Kupczak oraz Marcio Da Silva, ale w obu przypadkach zabrakło skutecznego wykończenia. Do siatki trafił wprawdzie Adam Chojecki, jednak sędziowie dopatrzyli się pozycji spalonej.
W 78. minucie wynik meczu ustalił Norbert Barczak, który efektownym strzałem z dystansu pokonał Macieja Styrczulę, mimo jego interwencji.
Puszcza Niepołomice 4-0 (3-0) Podhale Nowy Targ
1:0 Śmiglewski 22, 2:0 Cholewiak 40, 3:0 Simon 44, 4:0 Barczak 78
Podhale: Frątczak (46 Styrczula) – Kozarzewski (46 Michota), Vosko (46 Kumorek), Seweryn (46 testowany) – Mikołajczyk (46 Nowak), testowany (46 Purcha) – Rubiś (46 Kupczak), testowany (60 Rubiś), Cielemęcki (46 Chojecki), Lipień (46 Marcio) – Kurzeja (46 Giel)















