
Nie dojdzie do skutku zaplanowany na środę w Grudziądzu sparing tamtejszej ekstraligowej drużyny z Moonfin Malesą Ostrów. Rzekomo z powodu kłopotów kadrowych ostrowian. To jednak pokłosie niedzielnego wypadku w Krośnie. Żużlowcy domagają się dokładnego sprawdzenia mocowania band pneumatycznych na wszystkich obiektach w Polsce.
Środowiskiem żużlowym wstrząsnął wypadek trzykrotnego mistrza świata, Taia Woffindena, który podczas niedzielnego sparingu w Krośnie doznał poważnych urazów. Brytyjczyk helikopterem prosto ze stadionu został przetransportowany do szpitala w Rzeszowie, gdzie przeszedł kilkugodzinną operację otwartego złamania uda. Wprowadzony został w stan śpiączki farmakologicznej i czeka na kolejne zabiegi złamanych kończyn. Woffinden uderzył w drewniany płot, gdyż pneumatyczna banda uniosła się w górę na skutek kontaktu z motocyklem. W środowisku rozgorzała burzliwa dyskusja na temat poprawy bezpieczeństwa żużlowców. Niektórzy poddają sens jazdy w sparingach. Inni domagają się kontroli na wszystkich obiektach w Polsce właśnie pod kątem mocowania band pneumatycznych.
We wtorek w Rybniku nie doszedł do skutku sparing miejscowego ROW-u z Unią Leszno. Goście mieli zastrzeżenia, iż banda jest zbyt płytko wkopana w tor i odmówili udziału w sparingu. Środowy mecz kontrolny w Grudziądzu odwołano już we wtorek. Według planu ma się odbyć sparing Moonfin Malesy z Bayersystem GKM-em Grudziądz 8 kwietnia o 17:30 na Stadionie Miejskim w Ostrowie. Sezon ligowy w Polsce rusza 11 kwietnia. Pierwszy mecz w Ostrowie zaplanowano dwa dni później.
Autor:
