Coraz więcej wiadomo w sprawie skandalu w gminnej spółce Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej Tychy (ok. 95 proc. udziałów ma w niej miasto Tychy), który ujawniła Straż Graniczna, zatrzymując siedmiu nielegalnie zatrudnionych tu mieszkańców Azji (czterech z nich legitymowało się prawami jazdy noszącymi „znamiona fałszerstwa”). Jak się dowiedzieliśmy, większość nielegalnych kierowców-imigrantów zatrzymanych przez SG już od roku kierowało autobusami PKM Tychy.
W środę 4 marca Straż Graniczna zatrzymała w Tychach siedmiu cudzoziemców: sześciu obywateli Indii i jednego obywatela Sri Lanki. Pracowali w PKM Tychy jako kierowcy autobusów. Jeden z zatrzymanych Hindusów to nielegalny imigrant, a pozostała szóstka ma co prawda tzw. dokumenty pobytowe, nie posiada jednak zezwoleń na wykonywanie pracy w Polsce.
Wyszło też na jaw,
że czterech cudzoziemców posiada prawa jazdy noszące znamiona fałszerstwa (wszczęte zostaną wobec nich procedury karne). Trzem cudzoziemskim kierowcom PKM Tychy (obywatelom Indii) wydano już decyzje z nakazem opuszczenia Polski i zakazem ponownego wjazdu w okresie od sześciu do dziewięciu miesięcy.
W związku z tą sprawą
PKM Tychy wydał 5 marca specjalnie oświadczenie. Czytamy w nim m.in., iż „zapewnienie bezpieczeństwa pasażerów oraz utrzymanie najwyższych standardów funkcjonowania komunikacji miejskiej pozostaje absolutnym priorytetem PKM Tychy”.
Spółka
tłumaczy też, iż zatrzymani kierowcy nie byli pracownikami PKM Tychy, ale pracownikami firmy zewnętrznej świadczącej usługi dla PKM Tychy jako podwykonawca wyłoniony w drodze przetargu publicznego. Przedsiębiorstwo informuje, iż prowadzi w tej chwili szczegółową analizę zawartych umów, aby ustalić zakres odpowiedzialności po stronie podwykonawcy. Ponadto „spółce zlecony został przegląd obowiązujących procedur współpracy z podwykonawcami, tak aby w przyszłości wyeliminować ryzyko wystąpienia podobnych sytuacji”.
„Nowe Info”
jeszcze 5 marca skierowało do PKM Tychy kilka pytań. Interesowało nas np. jak długo zatrzymani przez SG imigranci pracowali jako kierowcy dla PKM Tychy, czy podczas swojej pracy w PKM Tychy spowodowali jakąś kolizję lub wypadek, na jakich liniach jeździły autobusy kierowane przez zatrzymanych przez SG imigrantów, w szczególności zaś na których liniach kursowały autobusy kierowane przez kierowców, którzy mieli fałszywe prawa jazdy, ilu kierowców zatrudnia w tej chwili PKM Tychy i ilu jest wśród nich imigrantów, czy PKM Tychy w jakikolwiek sposób weryfikuje dokumenty przedstawiane przez imigrantów zatrudnianych w PKM Tychy (np. prawa jazdy).
Już
po opublikowaniu naszego artykułu na łamach noweinfo.pl, ale jeszcze 5 marca, otrzymaliśmy odpowiedź z PKM Tychy.
– PKM Tychy współpracuje z firmą JMS (której pracownicy zostali zatrzymani w dniu wczorajszym) od stycznia 2025 roku – odpowiedział Michał Kasperczyk, rzecznik prasowy PKM Tychy. – Pierwsza umowa dotyczyła okresu 01.01.2025 – 31.12.2025. Kolejna umowa została zawarta na okres 01.01.2026 – 28.02.2027. Dwóch z siedmiu zatrzymanych, to osoby, które pojawiły się po raz pierwszy w pracy w dniu wczorajszym i były przewidziane do szkolenia z zakresu obsługi linii komunikacyjnych, a pozostałych pięciu pracowników świadczyło usługi już w ramach zeszłorocznej umowy. Wiążąca nas umowa nie reguluje tego, na których liniach jeździły autobusy kierowane przez zatrzymanych przez SG kierowców. Kierowani byli na linie w zależności od codziennych potrzeb – poinformował M. Kasperczyk.
Dowiedzieliśmy się też,
że PKM Tychy w ramach na umowy o pracę zatrudnia w tej chwili 288 osób (w tym 9 obcokrajowców pochodzenia ukraińskiego), a w ramach umowy zlecenia – 33 osoby (wszyscy to obywatele polscy). Do tego dochodzą podwykonawcy, dostarczając łącznie 58 kierowców – połowę tej grupy stanowią kierowcy z zagranicy.
– PKM Tychy
nie posiada informacji, aby jakikolwiek pracownik firmy JMS posiadał fałszywe uprawnienia – stwierdził Michał Kasperczyk. – Jednocześnie wszyscy skontrolowani i zatrzymani kierowcy posiadają wydane przez polskie wydziały komunikacji prawa jazdy (aktywne na dzień dzisiejszy w systemie CEPiK) oraz ważne uprawnienia do przewozu osób (ww. kod 95).
Jak wygląda procedura
zatrudniania kierowców skierowanych do PKM Tychy przez podwykonawców (firmy zewnętrzne)?
– Zgodnie z zapisami wiążącej nas umowy wykonawca oświadcza, iż przedmiot umowy wykonany będzie przez kierowców posiadających wymagane prawem uprawnienia i kwalifikacje do kierowania pojazdem autobusowym oraz do przewozu pasażerów, a w przypadku kierujących z państw trzecich, wykonawca potwierdza, iż ich zatrudnienie jest zgodne z obowiązującymi przepisami prawa – odpowiedział rzecznik PKM Tychy. – Jednocześnie pracownicy PKM Tychy każdorazowo przed dopuszczeniem danego pracownika do realizacji zadań przewozowych proszą o okazanie posiadanych uprawnień oraz ich ważności. Ponadto każdego dnia przed podjęciem pracy wszyscy kierowcy badani są pod kątem trzeźwości. Dodatkowo wiele autobusów ma wbudowane alkomaty wymuszające kontrole trzeźwości również podczas codziennej pracy.
Dzień
po naszej publikacji (i odpowiedzi na nasze pytania) PKM Tychy przysłał nam 6 marca oświadczenie uzupełniające. Oto jego treść:
Informacja o zatrzymaniu cudzoziemców została przekazana przez Straż Graniczną w ramach prowadzonych przez służby czynności dotyczących legalności pobytu i pracy na terenie Polski. Akcja została zaplanowana i była prowadzona w ścisłej współpracy z PKM Tychy.
W wyniku podjętych przez PKM Tychy czynności sprawdzających potwierdzono, iż wszyscy skontrolowani kierowcy posiadają wydane przez polskie wydziały komunikacji prawa jazdy (aktywne w systemie CEPiK na dzień dzisiejszy) oraz ważne uprawnienia do przewozu osób – kod 95.
Zapewniamy, iż bezpieczeństwo pasażerów komunikacji miejskiej nie było zagrożone – do kierowania taborem nie była dopuszczona żadna osoba bez odpowiednich uprawnień. Bezpieczeństwo pasażerów korzystających z transportu publicznego pozostaje absolutnym priorytetem PKM Tychy.
Zatrzymane osoby nie były pracownikami PKM Tychy, ale pracownikami firmy zewnętrznej JMS Service Sp. z o.o., realizującej usługi przewozowe na rzecz spółki. Podmiot ten został wyłoniony
w przetargu publicznym.
Odpowiedzialność za zatrudnianie pracowników i weryfikację uprawnień do wykonywania pracy oraz posiadanych dokumentów, spoczywa na wykonawcy usługi. Spółka pozostaje w stałym kontakcie z adekwatnymi służbami i współpracuje z nimi w celu pełnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy. Równolegle prowadzona jest szczegółowa weryfikacja dokumentacji.
Jeżeli w toku prowadzonych czynności potwierdzone zostaną nieprawidłowości po stronie JMS Service Sp. z o.o. – wykonawcy, PKM Tychy podejmie kroki prawne wynikające
z zapisów kontraktowych.
ZB
Skandal w PKM Tychy. Nielegalni imigranci kierowali autobusami, mając fałszywe prawa jazdy

8 godzin temu














