Na szczęście sytuacja nie wszędzie wygląda tak dramatycznie, a w naszym regionie są szpitale, które radzą sobie z przyjęciami wyjątkowo sprawnie. Z pomocą przychodzi strona pacjent.gov.pl, gdzie można na bieżąco sprawdzać średni czas oczekiwania na SOR-ach w całej Polsce. Dzięki oficjalnym danym widać wyraźnie, gdzie pomoc udzielana jest niemal natychmiast, a gdzie trzeba uzbroić się w cierpliwość.
Tu przyjmują najszybciej
W niektórych miejscach sytuacja prezentuje się nad wyraz dobrze. Specjalistyczny Szpital im. dr. Alfreda Sokołowskiego w Wałbrzychu może pochwalić się średnim czasem oczekiwania wynoszącym... 0 minut. Oznacza to, iż pacjenci przyjmowani są praktycznie od razu po zgłoszeniu, co bez wątpienia daje im poczucie bezpieczeństwa i realnie skraca drogę do udzielenia im pomocy. To przykład funkcjonowania SOR-u, który mimo codziennych wyzwań działa sprawnie i bez zbędnych opóźnień.
Podobnie wygląda to w Nysie. W tamtejszym Zespole Opieki Zdrowotnej, przy ulicy Bohaterów Warszawy 34, średni czas oczekiwania na pomoc wynosi zaledwie 1 minutę. To rezultat, którego mogą pozazdrościć wiele większych ośrodków.
Nieco dłużej, choć przez cały czas stosunkowo krótko, pacjenci czekają w Polanicy-Zdroju. Specjalistyczne Centrum Medyczne im. św. Jana Pawła II w swojej statystyce odnotowuje średnio 4 minuty oczekiwania na pomoc w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Biorąc pod uwagę, iż to miejscowość uzdrowiskowa, do której przyjeżdżają również kuracjusze i turyści, wynik przez cały czas można uznać za bardzo dobry.
Tu trzeba czekać najdłużej
Najtrudniejsza sytuacja w regionie dotyczy Świdnicy. W Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej średni czas oczekiwania na SOR-ze wynosi aż 120 minut. Dwie godziny w miejscu, gdzie pacjenci nierzadko trafiają w dużym stresie lub bólu, to bardzo długo. To właśnie tutaj najdotkliwiej widać obciążenie systemu i rosnące zapotrzebowanie na szybkie interwencje, których personel – mimo wysiłków – nie zawsze jest w stanie udzielić natychmiast. Dla mieszkańców oraz osób trafiających do tego szpitala to informacja ważna i z pewnością budząca emocje.
Zestawienie pokazuje, iż sytuacja w regionie jest zróżnicowana i zależy od wielu czynników: liczby pacjentów, zasobów kadrowych, obciążenia systemu, a choćby specyfiki lokalnych potrzeb. Dane publikowane na pacjent.gov.pl pomagają nie tylko orientować się w aktualnych możliwościach szpitali, ale także lepiej zrozumieć, dlaczego w jednych miejscach pomoc otrzymywana jest niemal natychmiast, a w innych wymaga cierpliwości. W sytuacji nagłej każdy z nas chce być obsłużony jak najszybciej, dlatego tak ważne jest, aby takie informacje były dostępne i aktualne. Dzięki nim pacjenci mogą choć częściowo przygotować się na to, co ich czeka po przekroczeniu progu SOR-u – choć oczywiście w nagłych wypadkach liczy się przede wszystkim to, by po prostu trafić do najbliższego działającego oddziału ratunkowego.






