W 16. kolejce Betclic III ligi Moravia Morawica przegrała przed własną publicznością ze Starem Starachowice 0:3 (0:1). Dwie bramki dla zwycięskiej drużyny zdobył Szymon Stanisławski, a jedną dołożył Adrian Szynka.
– Star był dzisiaj zdecydowanie lepszym zespołem i w pełni zasłużył na zwycięstwo. Rywale zaprezentowali się bardzo dobrze, a my rozegraliśmy chyba najsłabszy mecz w tej rundzie. Ich postawa nie była dla mnie zaskoczeniem, bardziej rozczarowała mnie nasza dyspozycja. Wiedzieliśmy, iż Star ma wielu jakościowych zawodników, co dzisiaj potwierdzili na boisku. Zabrakło nam przede wszystkim piłkarskiej odwagi, popełnialiśmy też proste błędy techniczne. Po obiecujących pierwszych 15 minutach nasza gra wyglądała znacznie gorzej i zabrakło nam argumentów, by powalczyć o punkty – ocenił trener Moravii, Przemysław Ryński.
– najważniejsze okazały się determinacja i odpowiednie podejście, ponieważ znaliśmy specyfikę boiska w Morawicy. Zdawaliśmy sobie sprawę, iż gospodarze są w dobrej dyspozycji po okazałym zwycięstwie na wyjeździe, dlatego spodziewaliśmy się trudnego spotkania. Na szczęście dobrze weszliśmy w ten mecz. Moravia nie stworzyła sobie wielu sytuacji, więc uważam, iż nasza wygrana była w pełni zasłużona. Cieszy również fakt, iż zdobyliśmy trzy bramki i zachowaliśmy czyste konto. Zespół zaprezentował się bardzo dobrze, choć wciąż mamy nad czym pracować – podsumował trener Staru Dariusz Pietrasiak.
– Po wygranej zawsze jest radość. Wiedzieliśmy, iż to będzie ciężki mecz. Wynik może tego nie odzwierciedla, ale grało się naprawdę trudno. Najważniejsze są jednak trzy punkty zdobyte przez drużynę. Na początku sezonu mieliśmy mały kryzys i punkty nam uciekały, dlatego cieszymy się, iż ostatnie mecze udało nam się rozstrzygnąć na naszą korzyść. Chcemy regularnie punktować do końca rundy i piąć się w górę tabeli. Przed nami wciąż dużo pracy – powiedział napastnik starachowickiego zespołu Szymon Stanisławski.
– Jakość piłkarska przeciwnika była na bardzo wysokim poziomie. Początek meczu był wyrównany, mieliśmy kilka sytuacji, których niestety nie wykorzystaliśmy. Star zdobył bramkę i do przerwy prowadził. W drugiej połowie rywale dłużej utrzymywali się przy piłce i kontrolowali przebieg spotkania. Próbowaliśmy wyprowadzać kontry, ale brakowało nam skutecznego wykończenia. Byliśmy przygotowani na ten mecz i mieliśmy swój plan, ale ostatecznie indywidualne umiejętności zawodników Staru przesądziły o wyniku – stwierdził piłkarz Moravii, Piotr Lisowski.
W następnej kolejce Moravia Morawica zmierzy się na wyjeździe z Koroną II Kielce, natomiast Star Starachowice podejmie przed własną publicznością Naprzód Jędrzejów.
autor: Nina Wrzosek



26 minut temu














