LIST. Kiedyś był tu jarmark, teraz po opuszczonym terenie starej zajezdni hula wiatr, a miejsce to stało się ogólnodostępnym wysypiskiem śmieci. - To, co tam się dzieje, trudno już nazwać inaczej niż zwykłym syfem - i co najgorsze, problem zamiast znikać, z każdym tygodniem tylko narasta - alarmuje nasz czytelnik w liście przesłanym do redakcji.