STS Puchar Polski: Kto nie zagra w barwach Górnika w półfinale?

roosevelta81.pl 2 miesięcy temu

Górnik Zabrze w heroicznym boju z Lechem Poznań wywalczył awans do półfinału rozgrywek STS Pucharu Polski.

Swój sukces okupił jednak stratami, a wiążą się one z tym, iż w kolejnej rundzie zmagań nie będzie mógł wystąpić Maksym Chłań, a na ławce rezerwowych zabraknie II trenera, Mariana Hodulika.

Ćwierćfinałowe starcie z Lechem obfitowało w twardą i męską walkę na murawie i choć arbiter spotkania Tomasz Kwiatkowski zdawał się panować nad sytuacją, to jednak napomnienia rozdawał tylko jednej drużynie. W ten oto sposób żółtymi kartkami zostało ukaranych pięciu piłkarzy z Zabrza: Lukas Sadílek, Patrik Hellebrand, Sondre Liseth, Marcel Łubik i Maksym Chłań, w tym ten ostatni dwukrotnie. Bezpośrednią czerwoną kartkę otrzymał asystent Michała Gasparika, Marian Hodulik.

Czym skutkują powyższe kary indywidualne? Chłań, który otrzymał dwie żółte kartki, a tym samym dotarł do limitu, będzie pauzował w kolejnym spotkaniu w ramach tych rozgrywek - półfinałowym starciu z Zawiszą Bydgoszcz. Na ławce rezerwowych w starciu 1/2 finału STS Pucharu Polski zabraknie także Mariana Hodulika, który będzie pauzował minimum jedno spotkanie, a o długości kary zadecyduje Komisja Ligi po zapoznaniu się z sędziowskim raportem.

Pomyślną informacją jest to, iż wszystkie napomnienia (żółte kartki) otrzymane przez piłkarzy Górnika, a nie skutkujące zawieszeniem na mecz półfinałowy STS Pucharu Polski, zostają w tym momencie anulowane zgodnie z regulaminem rozgrywek i wszyscy zawodnicy do kolejnego meczu przystąpią z czystym kontem. Oznacza to, iż jeżeli żaden z graczy Trójkolorowych nie otrzyma w Bydgoszczy dwóch żółtych kartek - przy ewentualnym awansie w pełnym składzie Górnik uda się na finał na PGE Narodowym.

Źródło: Roosevelta81.pl

Foto: STS Puchar Polski

Idź do oryginalnego materiału