
Szóste w historii ligowe derby Świdnika dla Avii. Lider trzeciej ligi, grupy czwartej nie miał dziś łatwej przeprawy ze Świdniczanką, do 68 min. remisował na boisku przy ul. Turystycznej. Zabójcza końcówka w wykonaniu żółto – niebieskich dała im trzy gole i trzy punkty.
Zaczęło się zgodnie z przewidywaniami. Szymon Kamiński otworzył wynik rywalizacji w 8 min. zawodów, uderzając piłkę głową, po dalekim wrzucie z autu. Wydawało się, iż gościom będzie już tylko z górki, tymczasem miejscowi doprowadzili do wyrównania. W 16 min. gry futbolówka kopnięta przez Adama Nowaka odbiła się od zawodnika Avii i przelobowała bramkarza. Podopieczni Wojciecha Szaconia szukali okazji do wyjścia na ponowne prowadzenie, głównie po stałych fragmentach gry. Najbliżej pokonania Macieja Śliwki był Damian Zbozień, ale jego próba zakończyła się na poprzeczce. Po stronie gospodarzy na odnotowanie zasługuje okazja Wojciecha Białka. Doświadczony napastnik, gdyby lepiej przymierzył z główki, wpisał by się do protokołu sędziowskiego. Do przerwy był więc remis.
Od początku drugiej połowy na placu gry pojawili się Dawid Niepsuj i Dave Assuncao. Ich obecność wpłynęła na poczynania ofensywne Avii, ale długo nie przychodziły tego efekty. W końcu w 68 min. ponownie dał znać o sobie Szymon Kamiński. Pomocnik wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie z rzutu rożnego Pawła Ulicznego. Minęło 120 sekund, a goście wygrywali już 3:1. Tym razem ich bohaterem został Andrij Remeniuk, który najpierw przebiegł kilkadziesiąt metrów z piłką przy nodze, a później nie dał szans bramkarzowi w pojedynku jeden na jednego. Ostatnie, ale za to najładniejsze trafienie oglądaliśmy w 83 min. rywalizacji. Zanim Marcin Pigiel trafił do siatki, on i jego koledzy wymienili kilkanaście podań, często w sposób ekwilibrystyczny, nagradzanych z trybun głośnym “Ole”.
– To bardzo ważne zwycięstwo, nie tylko ze względu na zdobycie trzech punktów, ale także w związku z rangą tego meczu – powiedział po derbach Wojciech Szacoń, trener Avii. – Wiedzieliśmy, iż nie możemy patrzeć na pozycję Świdniczanki w tabeli, ponieważ w tym spotkaniu rywale będą trzy razy bardziej zmotywowani do tego żeby napsuć nam krwi. Tak też się okazało. W pierwszej połowie mieliśmy swoje problemy. W przerwie mówiliśmy o tym, by pozostać konsekwentnymi, bo przeciwnik w końcu zacznie opadać z sił. My z kolei mamy bardzo mocną ławkę rezerwowych. Podkręciliśmy tempo, z każdą minutą rośliśmy w siłę, a następna, strzelona bramka dawała nam więcej luzu. Zwycięstwo derbowe dedykujemy naszym kibicom, którzy dzisiaj licznie się stawili i nas dopingowali.
Świdniczanka Świdnik – Avia Świdnik 1:4 (1:1)
Nowak 16′ – Kamiński 8′ 68′, Remeniuk 70′, Pigiel 83′
Świdniczanka: Śliwka, Szatała, Szymala, Mykytyn, Sienicki, Figiel (Dubiel 31′), Tymosiak, Woder (Konojacki 66′), Nowak (Luczuk 81′), Poleszak, Białek (Kutyła 81′)
Avia: Białka, Zbozień, Orzechowski, Rozmus, Pigiel, Uliczny, Kamiński (Jodłowski 69′), Kalinowski (Assuncao 46′), Remeniuk (Wojtkowski 88′), Zuber (Niepsuj 46′), Łącki (Pisarek 88′)

1 godzina temu















