Świnoujście znów niegotowe na zimę. Deszcz, mróz i powtarzalny problem
Kolejny test, który miasto oblało
Wystarczyło niewiele. Kilka godzin opadów deszczu, spadek temperatury i pojawienie się mrozu, by w Świnoujściu znów pojawił się problem, który mieszkańcy znają aż za dobrze. Śliskie chodniki, trudne warunki na drogach, chaos i nerwowe tłumaczenia. To scenariusz, który w tym mieście powtarza się regularnie, choć zimy w Polsce nie są niczym zaskakującym.
Nie jest to sytuacja wyjątkowa ani nagła. Prognozy były znane z wyprzedzeniem, ostrzeżenia meteorologiczne publikowane oficjalnie, a mimo to reakcja miasta okazała się niewystarczająca. To rodzi pytanie nie o pogodę, ale o sposób zarządzania i przygotowanie służb miejskich.
Usprawiedliwienia zamiast działania
Za każdym razem, gdy pojawiają się problemy, słyszymy podobne argumenty. Gdzie indziej też było ślisko. Inne miasta również miały trudności. Zima zaskoczyła wszystkich. Tyle iż mieszkańcy Świnoujścia nie porównują się do innych samorządów. Mieszkańcy rozliczają własne władze.
Prezydent i urzędnicy miejscy są wybierani po to, by reagować szybciej, skuteczniej i mądrzej niż inni. Nie po to, by tłumaczyć się cudzymi porażkami. o ile w innych miastach potrafiono lepiej zabezpieczyć drogi i chodniki, to właśnie do takich przykładów należałoby się odnosić.
Równać w górę, nie w dół
W Świnoujściu widoczny jest ten sam schemat. Gdy coś się nie udaje, zamiast analizy i wyciągania wniosków pojawia się narracja obronna. Skoro gdzie indziej też było źle, to znaczy, iż u nas nie jest aż tak źle. To nie jest podejście, które buduje zaufanie mieszkańców ani poprawia jakość życia w mieście.
Samorząd nie powinien szukać usprawiedliwień, ale rozwiązań. Miasto nad morzem, funkcjonujące przez cały rok, musi być przygotowane na zmienne warunki atmosferyczne. To elementarne zadanie administracji lokalnej, nie ambitny plan na przyszłość.
Mieszkańcy oczekują skuteczności
Mieszkańcy Świnoujścia nie głosowali na wymówki. Głosowali na sprawne zarządzanie, odpowiedzialność i zdolność reagowania w sytuacjach kryzysowych. Każda kolejna sytuacja, w której miasto przegrywa z przewidywalną pogodą, podkopuje to zaufanie.
Nie chodzi o jednorazowy incydent, ale o powtarzalność problemu. Gdy coś zdarza się regularnie, przestaje być wypadkiem losowym, a staje się symptomem głębszego problemu organizacyjnego.
Czas na wnioski, nie na emocje
Zamiast kolejnych zapewnień, iż następnym razem będzie lepiej, mieszkańcy mają prawo oczekiwać konkretnych działań. Lepszej koordynacji służb, wcześniejszych reakcji, realnego zabezpieczenia infrastruktury miejskiej. Zima nie powinna być egzaminem, który miasto co roku oblewa.
Świnoujście nie musi równać do tych, którym się nie udało. Może i powinno równać do tych, którzy potrafią. Tylko wtedy podobne sytuacje przestaną być normą, a staną się wyjątkiem.

2 godzin temu








