Piłkarze ręczni UKS Świt Szaflary wreszcie mają powody do radości! Po serii spotkań bez zwycięstwa w rozgrywkach II ligi szaflarzanie przełamali niemoc w znakomitym stylu. Po pełnym emocji, zwrotów akcji i walki do ostatnich minut spotkaniu pokonali przed własną publicznością SPR Wisłę Sandomierz 36:31. Sukces jest tym cenniejszy, iż goście przyjechali do Szaflar jako niepokonany zespół, mający na koncie komplet czterech zwycięstw.
Początek spotkania zupełnie nie zapowiadał takiego rozstrzygnięcia. Gospodarze weszli w mecz bardzo nerwowo. Popełniali sporo błędów w ofensywie, mieli problemy ze skutecznością, a do tego nie potrafili znaleźć sposobu na zatrzymanie ataków rywali. Wisła gwałtownie przejęła inicjatywę i systematycznie budowała przewagę, która w pewnym momencie wynosiła już pięć–sześć bramek.
Przełomowym momentem pierwszej połowy okazała się zmiana w bramce Świtu. Bartłomieja Długosza zastąpił Szymon Turbasa, pozyskany przez szaflarzan już w trakcie trwającego sezonu. Nowy golkiper gospodarzy popisał się kilkoma znakomitymi interwencjami, które nie tylko zatrzymały rozpędzonych przyjezdnych, ale przede wszystkim dały impuls jego kolegom do odrabiania strat.
Od tego momentu obraz gry zaczął się wyraźnie zmieniać. Świt z każdą kolejną minutą prezentował się coraz lepiej. Poprawiła się organizacja gry w defensywie, a skuteczne interwencje Turbasy pozwalały gospodarzom wyprowadzać kolejne akcje ofensywne.
W ataku świetnie dysponowany był Sebastian Gaca, który brał na siebie odpowiedzialność w ważnych momentach. Coraz pewniej na parkiecie czuł się również Patryk Dziatkowiec – najnowszy nabytek Świtu, pozyskany tuż przed sobotnim spotkaniem. Leworęczny zawodnik gwałtownie pokazał, iż może stanowić istotne wzmocnienie ofensywy szaflarzan.

Gospodarze konsekwentnie odrabiali straty, aż w końcu doprowadzili do odwrócenia losów pierwszej połowy. Na przerwę schodzili już z dwubramkowym prowadzeniem 21:19.
Po zmianie stron emocji nie brakowało. Niestety dla miejscowych kibiców początek drugiej połowy przypominał pierwsze minuty meczu. W grze Świtu ponownie pojawiła się nerwowość, a przyjezdni gwałtownie wykorzystali słabszy fragment gospodarzy. Po niespełna dziesięciu minutach drugiej części spotkania to Wisła ponownie prowadziła 24:23.
Tym razem jednak szaflarzanie nie pozwolili rywalom na zbudowanie większej przewagi. Wytrzymali presję, zachowali koncentrację i stopniowo odzyskiwali kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie.
Mniej więcej od 45. minuty to Świt ponownie zaczął nadawać ton rywalizacji. Gospodarze grali zdecydowanie, skutecznie wykorzystywali swoje okazje i coraz lepiej radzili sobie w obronie. Odzyskanej przewagi nie oddali już do końcowej syreny.
Ostatecznie Świt zwyciężył 36:31, przerywając serię ligowych niepowodzeń i jednocześnie zadając Wiśle Sandomierz pierwszą porażkę w sezonie.
Najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy był debiutujący w zespole Patryk Dziatkowiec, który zdobył osiem bramek. Siedem trafień dołożył Michał Skwara, a sześć Sebastian Gaca, który po zakończeniu spotkania odebrał wyróżnienie dla najlepszego zawodnika meczu (MVP).
UKS Świt Szaflary – SPR Wisła Sandomierz 36:31 (21:19)
Świt: Turbasa Długosz, Buźniak – Dziatkowiec 8, Skwara 7, Gaca 6, Kozioł 5, Hajnos 3, Maraszkiewicz 2, Dziedzina 2, Najuch 1, Adamczyk 1, Pawlikowski 1, Szczerba, Burkacki, Gałdyn.















