Na polskich drogach stale przybywa systemów RedLight, czyli kamer monitorujących przejazd na czerwonym świetle. Urządzenia pojawiają się zarówno na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną, jak i przejazdach kolejowych. Ich głównym zadaniem jest poprawa bezpieczeństwa i eliminowanie niebezpiecznych zachowań kierowców.
Jak ustalił portal Kalisz24 INFO, taki system powstaje właśnie w naszym regionie. Kamery RedLight montowane są w tej chwili w miejscowości Kościelna Wieś, na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 12 z ul. Ostrowską oraz ul. Kościelną. To jedno z najbardziej ruchliwych skrzyżowań w okolicach Kalisza, gdzie od lat dochodziło do wielu niebezpiecznych sytuacji i zdarzeń drogowych.
System działa automatycznie. Kamery współpracują z czujnikami zamontowanymi w jezdni oraz sygnalizacją świetlną. Gdy pojazd przekroczy linię zatrzymania po zapaleniu czerwonego światła, urządzenie rejestruje wykroczenie, wykonuje zdjęcia oraz zapisuje materiał wideo. Następnie dokumentacja trafia do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD).
Co ważne, kierowcy często nie są informowani o obecności takich kamer. W przeciwieństwie do klasycznych fotoradarów, przy wielu skrzyżowaniach nie ma dodatkowych znaków ostrzegawczych.
Za przejazd na czerwonym świetle grozi w tej chwili mandat w wysokości 500 zł oraz 15 punktów karnych. Znacznie surowsze konsekwencje dotyczą przejazdów kolejowych. Tam kara może wynieść choćby 2000 zł, a w przypadku recydywy – 4000 zł oraz 15 punktów karnych.
Według dostępnych danych system RedLight funkcjonuje już na kilkudziesięciu skrzyżowaniach i przejazdach kolejowych w całej Polsce. W najbliższych miesiącach planowane są kolejne instalacje.
Eksperci podkreślają, iż celem systemu nie jest wyłącznie karanie kierowców, ale przede wszystkim poprawa bezpieczeństwa na drogach. Przejazd na czerwonym świetle pozostaje jedną z najczęstszych przyczyn groźnych wypadków, szczególnie na ruchliwych skrzyżowaniach i przejazdach kolejowych.
PZA

1 godzina temu











