Dramatyczny wzrost zachorowań na boreliozę i coraz więcej rezygnacji z obowiązkowych szczepień dzieci – to najważniejsze wnioski z raportu sanepidu dla Bielska-Białej i powiatu.
Raport w trakcie ostatniej sesji Rady Miejskiej przedstawił szef bielskiego sanepidu dr n. med. Jarosław Rutkiewicz. Najbardziej uderzającą daną w zestawieniu jest liczba chorych na boreliozę, która rok do roku wzrosła dwukrotnie, stwierdzono aż 383 przypadki. Analiza epidemiologiczna obala mit, iż kleszcze zagrażają nam tylko w lesie – to niemal połowa wszystkich przypadków. Coraz więcej zachorowań następuje w wyniku kontaktu z pajęczakami w ogródkach.
Równie niepokojąco prezentuje się sytuacja w gabinetach pediatrycznych. Pod nadzorem sanepidu w Bielsku-Białej i powiecie bielskim znajduje się ponad 68 tysięcy mieszkańców do 19. roku życia, ale coraz większa grupa rodziców rezygnuje z profilaktyki. Rok temu odnotowano aż 1941(!) przypadków dzieci nieszczepionych z powodu braku zgody opiekunów. Trend jest alarmujący, bo przykładowo w 2012 roku było zaledwie siedem odmów, natomiast w ostatnich latach ich liczba oscylowała wokół 150–200 rocznie.
Zestawienie wszystkich obowiązkowych szczepień wykonanych w trzecim roku życia to tzw. zamknięcie szczepień podstawowych. Z danych bielskiego sanepidu wynika, iż obowiązkowe szczepienia ochronne są w większości wykonywane na poziomie 95,8 proc. i wyższym, za wyjątkiem szczepień przeciwko odrze, śwince i różyczce, gdzie wykonawstwo osiągnęło poziom 92,7 proc., oraz przeciwko groźnym pneumokokom – 95,52 proc. Spadek poniżej progu 95 proc. zaczyna budzić uzasadnione obawy o utrzymanie odporności zbiorowej.
W statystykach chorób zakaźnych widać wyraźne przetasowania. Sanepid odnotował wzrost zachorowań na ospę wietrzną – 666 przypadków wobec 508 rok wcześniej – oraz dużą aktywność wirusa RSV, który dotknął głównie dzieci do 4. roku życia. Z drugiej strony Bielszczanie rzadziej chorowali na płonicę – liczba przypadków spadła z 254 do zaledwie 65 – oraz na krztusiec. W przypadku grypy dominowały osoby aktywne zawodowo, co potwierdza konieczność dbania o higienę pracy i wietrzenie pomieszczeń biurowych.
Jeden ze szpitali zgłosił ognisko śmiertelnie groźnej bakterii Klebsiella pneumoniae KPC, która uodporniła się na większość antybiotyków, w tym tzw. leki „ostatniej szansy”. Ognisko obejmowało trzech pacjentów.
W minionym roku sanepid sprawdzał także higienę pracy w szkołach. Podczas kontroli w pięciu placówkach oceniono ponad 360 ławek oraz krzeseł szkolnych – co dziesiąte stanowisko pracy ucznia zostało zakwestionowane. W marcu i wrześniu w 37 klasach IV–VIII badano wagę tornistrów, których waga nie powinna przekraczać 10–15 proc. masy ciała ucznia. 107 z 627 plecaków przekraczało górną normę.
W obszarze bezpieczeństwa żywności miniony rok był spokojny. Liczba zbiorowych zatruć pokarmowych spadła z ośmiu do trzech ognisk w ubiegłym roku, choć inspektorzy musieli interweniować m.in. w jednej z restauracji z powodu obecności Salmonelli. Nałożone mandaty karne najczęściej dotyczyły braku aktualnych orzeczeń lekarskich pracowników oraz obecności przeterminowanych produktów w kuchniach.
Do sanepidu zgłoszono 78 interwencji i pobrano do badań trzy próbki – ciastek o smaku waniliowym w kierunku zanieczyszczeń fizycznych, próbki ciasteczek z kawałkami czekolady w kierunku zanieczyszczeń biologicznych i… wódki w kierunku oceny organoleptycznej. Żadna nie została zakwestionowana.
Poradnik dla tych, którzy mogą ulegać dezinformowacji ws. szczepień znajduje się na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego – TUTAJ.
bak

1 godzina temu











