– Ta impreza jest wyjątkowa, bo my jesteśmy wyjątkowe – mówiły tuż przed startem uczestniczki z załogi Hotsy Dotsy Gang.
Jak podkreśla komandor rajdu Robert Morchało, to właśnie kobiecy charakter wydarzenia sprawia, iż od lat cieszy się ono dużym zainteresowaniem.
– I to na pewno wyróżnia naszą imprezę, która od lat cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem ze strony fanek motoryzacji – zaznaczył.
W tym roku na starcie stanęło około 50 kilkuosobowych załóg. Tradycyjnie uczestniczki zadbały nie tylko o dobrą jazdę, ale także o oprawę wizualną. Kolorowe stroje, tematyczne przebrania i kreatywnie udekorowane auta to znak rozpoznawczy tego wydarzenia.
– Każdego roku panie są przebrane i zawsze jest kilka ekip, które nas zaskakują swoimi strojami. Ozdobione są również auta – podkreślał komandor rajdu.
Uczestniczki nie ukrywały, iż najważniejsza jest dobra zabawa.
– Najlepsza w tej imprezie jest zabawa. Jest kolorowo, wszystkie panie są przebrane i panuje doskonała atmosfera. Tutaj nie ma znaczenia, kto jest pierwszy, ale to, by świetnie się bawić – mówiły uczestniczki z załogi Biedroneczki, które w rajdzie startują od lat.
Na trasie nie zabrakło także debiutantek. Panie z drużyny Czarne Koty przyznały, iż o wydarzeniu słyszały wiele dobrego i postanowiły spróbować swoich sił.
– Wiele dobrego o tej imprezie słyszałyśmy, dlatego postanowiłyśmy się sprawdzić. No i świetnie się tutaj odnajdujemy – podkreślały.
Tegoroczny rajd rozpoczął się w zajezdni tramwajowej MPK na poznańskim Franowie. Zanim uczestniczki wyruszyły na trasę prowadzącą przez drogi powiatu poznańskiego, miały okazję przejechać się zabytkowym tramwajem i zobaczyć, jak funkcjonuje jedna z największych zajezdni komunikacji miejskiej w Poznaniu.
Podczas rajdu załogi musiały odnaleźć wyznaczone punkty na trasie, a finał wydarzenia tradycyjnie odbył się na Torze Poznań. Tam uczestniczki zmierzyły się w próbach sprawnościowo-zręcznościowych, sprawdzając swoje umiejętności za kierownicą.
Na wszystkie uczestniczki czekały pakiety startowe z upominkami. Najlepsze załogi otrzymały puchary i nagrody, przyznano także wyróżnienia za najciekawsze stroje oraz najlepiej udekorowane samochody. Co ciekawe, wyboru dokonywały same uczestniczki rajdu.
Choć rywalizacja była częścią wydarzenia, wiele uczestniczek podkreślało, iż w tej imprezie najważniejsza jest wspólna zabawa i atmosfera. Można więc powiedzieć, iż prawdziwymi zwyciężczyniami jubileuszowej edycji „Wielkopolanek za Kółkiem” były wszystkie panie, które zdecydowały się stanąć na starcie.


23 godzin temu












