„Taki właśnie byłeś”. Wójt pożegnał Mariana Brzewińskiego

1 godzina temu

– Będzie mi brakować Twoich wizyt w Urzędzie, takich normalnych, zwyczajnych, mógłbym powiedzieć przyjacielskich – na pogrzebie śp. Mariana Brzewińskiego mówił Grzegorz Matkowski, wójt gminy Orchowo.

Marian Brzewiński to jedna z najbardziej zasłużonych osób w samorządzie gminy Orchowo. Pracę na rzecz społeczeństwa rozpoczął w 1994 roku. Najpierw został wybrany radnym, a później wójtem. Gminą kierował także w kolejnej kadencji, do 2002 r. Nie były to łatwe czasy. W 1994 r. bezrobocie w kraju był na najwyższym historycznym poziomie. Potrzeby rozwojowe gminy były ogromne, a pieniędzy w gminnym budżecie niewiele. Mimo to, przez dwie kadencje, kiedy Marian Brzewiński był wójtem, gmina Orchowo się rozwijała. To wtedy rozbudowano i zmodernizowano hydrofornię w Bielsku oraz wybudowano nowe studnie głębinowe w Bielsku i Słowikowie. W tamtych latach wybudowano ponad 38 kilometrów nowych linii wodociągowych do prawie 150 gospodarstw domowych, a prawie 600 odbiorców przyłączono do sieci telefonicznej. W gminie zmodernizowano i wybudowano prawie 35 kilometrów dróg gminnych. Powstała hala sportowa w Orchowie i dokończono budowę łącznika do niej. W tamtym czasie rozbudowano też remizę OSP w Bielsku i zaadaptowano część budynku szkolnego w Słowikowie na potrzeby Środowiskowego Domu Samopomocy.

– Można by tu wymienić jeszcze wiele Twoich osiągnięć Marianie, które nie byłyby możliwe, gdyby nie Twoja determinacja, umiejętność rozmowy i współpracy z ludźmi i instytucjami. Bo wiemy, iż trzeba było często pukać do wielu drzwi by wtedy coś załatwić dla gminy, dla mieszkańców – żegnając swojego poprzednika mówił Grzegorz Matkowski, obecny wójt gminy Orchowo. Wspomniał też o zadaniu, jakie pan Marian niedawno pozostawił mu do wykonania. – Porządkując teren gminny za cmentarzem, na którym dzisiaj spoczniesz, uszkodziliśmy cmentarny płot. I tak, miałeś rację, gdy do mnie zadzwoniłeś i powiedziałeś, iż trzeba coś z tym zrobić, by nie stała się komuś krzywda. I tak drogi Marianie. Naprawimy to, bo tak po prostu trzeba. Taki właśnie byłeś. Wymagający, szybki w działaniu, czasami porywczy, ale nie pamiętający zbyt długo urazy. Takim Ciebie właśnie pamiętają współpracownicy, którzy mieli okazję z Tobą pracować – mówił wójt na pogrzebie. – Będzie mi brakować Twoich wizyt w Urzędzie, takich normalnych, zwyczajnych, mógłbym powiedzieć przyjacielskich, kiedy mogliśmy porozmawiać, kiedy mogłeś opowiedzieć mi jak to kiedyś było, jak trzeba było zabiegać o środki na różne inwestycje, chociażby na budowę wspomnianej wcześniej hali sportowej w Orchowie. W imieniu swoim i mieszkańców naszej gminy dziękuję Tobie za to wszystko co pozostawiłeś po sobie, za dzieła Twojego zawodowego życia, z których my jako mieszkańcy możemy korzystać do dzisiaj. Spoczywaj w pokoju – dodał.

Śp. Marian Brzewiński zmarł w minioną sobotę, w wieku 77 lat. W środę spoczął na cmentarzu w Orchowie. Jego bliskim składamy wyrazy współczucia.

Idź do oryginalnego materiału