Z jednej strony otrzymaliśmy potężne, międzynarodowe uderzenie od Gusa G. (byłego gitarzysty samego Ozzy’ego Osbourne’a!) oraz Ronniego Romero. Z drugiej – popis dała śmietanka polskiej sceny: Piotr Rogucki, Wojtek Cugowski oraz mistrzowie gitary Marek Raduli i Jacek Królik. A na absolutny deser – świętujące swoje 45-lecie Lady Pank, które rozniosło publiczność energią, jakiej na próżno szukać na ugrzecznionych, popowych festiwalach czy discopolowych potańcówkach.
Miasto Gitar i przedsmak Netflixa
Ale Festiwal Borysewicza to nie był tylko zwykły koncert. Tego dnia w Ćmielowie stworzono pełnowymiarową stolic















