Taktyczna rozkmina Extra Roosevelta81.pl: Przeładowany Zawisza

roosevelta81.pl 3 godzin temu

Nieczęsto można spotkać trzecioligowca na poziomie półfinału Pucharu Polski. Ostatnimi ekipami z tego poziomu rozgrywkowego były: Błękitni Stargard w okresie 2014/2015 i Olimpia Grudziądz z sezonu 2021/2022. Pomimo coraz większej cyfryzacji rozgrywek piłkarskich dostęp do nagrań video z tego szczebla jest ograniczony, nie wspominając o kamerach taktycznych. Jednak dla chcącego nic trudnego.

Zawisza w ostatnim czasie nie może narzekać na nudę. Zespół z Bydgoszczy musi łączyć rozgrywki ligowe z... podwójną grą w Pucharze Polski. Poza rozgrywkami pucharowymi na szczeblu krajowym, zespół łączy to z rozgrywkami na szczeblu Województwa Kujawsko - Pomorskiego, gdzie w 1/8 pokonali ostatnio 3:0 zespół Noteci Gębice.


Atak

Z racji swojej pozycji w tabeli ligowej (1. miejsce w III lidze, gr. 2) zespół z Bydgoszczy w większości spotkań jest stawiany w roli faworyta. Co za tym idzie, są oni często zmuszani do mozolnych i długotrwałych ataków pozycyjnych przeciwko zespołom broniącym się całą jedenastką.

W ostatnich meczach otwarcie niskie od własnej bramki nie było często spotykane u Zawiszy. Grając bazowo w ustawieniu 1-4-2-3-1 zespół próbował otwierać grę nisko, jednak przy jednoczesnej presji przeciwnika i przeciętnej jakości boiska Zawisza decydował się pomijać grę krótkim podaniem i szukać zagrań bezpośrednio do linii ofensywnej, gdzie "wcięcia za plecy napastnika" szukali skrzydłowi z Bydgoszczy.

Z biegiem czasu zespół Zawiszy Bydgoszcz widząc zamiary przeciwnika co do gry obronnej na ich połowie - decydował się na strukturę 4 obrońców w linii wspomaganych przez jedną "6". Przechodząc dzięki temu na ustawienie 1-4-3-3, większa liczba zawodników w ostatniej tercji dawała kontrolę w zbieraniu "drugich piłek".

Budując wyżej, zespół był bliżej wspomnianemu przed chwilą 1-4-3-3, szukając swoich przewag głównie w bocznych sektorach boiska. Tam bardzo szeroko grający ofensywni pomocnicy dawali opcję gry zawodnikom na pozycjach 2/3 i 7/11.

To właśnie zachowania bliźniaczo podobne do zagrań Górnika Zabrze są charakterystyczne dla gry Zawiszy. Przeładowanie w bocznym sektorze boiska, próba przyśpieszenia gry we współpracy z bocznymi obrońcami i skrzydłowymi oraz jednoczesna ucieczka od zagęszczenia w środkowym sektorze boiska (zespół Tłuchovii Tłuchów grał na 3 środkowych obrońców). Zespół próbując zmienić strukturę poprzez zejście "6" pomiędzy dwóch środkowych obrońców oraz szerokie ustawienie środkowych obrońców i ofensywnych pomocników rozdziela grę zespołu na boczne sektory boiska.

Pomimo sporej przewagi w ostatnich 4 spotkaniach, zespół Trenera Adriana Stawskiego strzelał w meczach ligowych maksymalnie 1 bramkę na mecz.


Obrona

Swoją wysoką pozycję w tabeli ligowej zespół potwierdza dobrą grą obronną. Zawisza, we wspomnianych 4 ostatnich spotkaniach ligowych nie wyciągała wcale piłki z własnej siatki. Do tego doszło "czyste konto" w meczu Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim oraz tylko 2 stracone bramki na 9 rozegranych spotkań w tym roku.

Broniąc wysoko, zespół bazuje na pierwszej linii pressingowej, która w zależności od linii obronnej przeciwnika atakuje frontalnie we 4 zawodników (przeciwko 4 obrońców), bądź w rombie 4 zawodników przeciwko zespołom trójkowym w obronie - tak jak to ma miejsce w klipie poniżej.

Zawisza Bydgoszcz broniąc niżej, gra w strukturze 1-4-1-4-1, gdzie podobnie jak przy ofensywie zespół stara się zachęcić przeciwnika do gry w bocznych sektorach. Tam następuje skok pressingowy lub odbiór piłki. Można wyraźnie zauważyć, iż zawodnik na pozycji "9" jest zwolniony z zadań defensywnych zarówno podczas obrony średniej, jak i niskiej.

Zdecydowanie najmniej eksploatowanym elementem gry obronnej w ostatnim czasie, była gra w obronie niskiej. Jednakże widać konsekwencję w założeniach i zadaniach, które wykonuje zespół. Będąc bliżej swojej bramki, bydgoszczanie coraz bardziej spłaszczają swoją grę oraz strukturę przechodząc na 1-4-5-1 i zabezpieczając odpowiednio pole karne oraz przedpole.


Podsumowanie

Mecz z Zawiszą będzie zgoła odmienny dla obu zespołów półfinałowego spotkania. Zawisza, w ostatnim miesiącu rywalizował głownie z zespołami o nieco niższym potencjale piłkarskim niż tym, który sam dysponuje. Permanentna gra w ataku, dawała im się we znaki - wszak dystans w tabeli między nimi a kolejnymi zespołami walczącymi o awans jest minimalny (3 pkt. nad drugą Polonią Środa Wielkopolska oraz 5 pkt nad Wikędem Luzino, który ma jeden mecz mniej). Intensywny terminarz: 6 spotkań w przeciągu 18 dni, odbiła się na dyspozycji Zawiszy - mimo serii zwycięstw, czerwono-niebiescy przechylali minimalnie szalę na swoją korzyść a ich stylu wygranych nie można zaliczyć do przekonującego.

Gdzie przede wszystkim trener Zawiszy upatruje szans swojej drużyny? - Chciałbym, żeby zespół zagrał odważnie i nie dał się przytłoczyć presją tego spotkania. jeżeli uwierzymy w końcowy sukces, wszystko będzie możliwe - podkreśla Adrian Stawski. Ten kierunek może być interesujący i zdecydowanie łatwiejszy dla Bydgoszczan. Mając duże doświadczenie w grze ofensywnej w lidze, może być im łatwiej grać przeciwko drużynie, która nie będzie stała tak głęboko w defensywie - tak jak to mają w zwyczaju rywale ligowi.

Grając bardzo ofensywnie, tworząc przewagę i przeładowania w bocznych sektorach boiska, zespół Zawiszy ma spore wolne przestrzenie w środku pola - co w momentach faz przejściowych może być korzystne dla Zabrzan.


Trzeba uważać na:

  • Przeładowania w bocznym sektorze boiska
  • Brak dynamizacji w ostatniej tercji boiska.
  • Stałe fragmenty gry

Trzeba wykorzystać:

  • Duża liczba spotkań w ostatnim czasie.
  • Wolne przejście w fazie przejściowej do obrony.
  • Podczas przeładowań - spore wolne przestrzenie w środkowej strefie boiska.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto i wideo: SofaScore, Roosevelta81.pl, Zawisza Bydgoszcz

Idź do oryginalnego materiału