Marvel wydał 19 sierpnia 2026 r. jubileuszowy komiks „Thor #800”, oznaczony również jako „The Mortal Thor #14”. Al Ewing prowadzi w nim pozbawionego mocy Sigurda Jarlsona ku próbie odzyskania Thora, a zeszyt uzupełniają dwie krótsze opowieści. Dla czytelników to punkt zwrotny i zarazem święto jednej z najdłuższych serii superbohaterskich.
Osiemsetny numer pod podwójnym tytułem
Jubileuszowy zeszyt trafił do sprzedaży w Stanach Zjednoczonych 19 sierpnia 2026 r. Marvel i dystrybutorzy posługują się równolegle oznaczeniami „Thor #800” oraz „The Mortal Thor #14”. Pierwsze podkreśla ciągłość liczoną według numeracji historycznej, drugie wskazuje miejsce komiksu w obecnej serii Ala Ewinga. Cena okładkowa wydania głównego wynosi 6,99 dolara.
Oficjalna karta dystrybutora Penguin Random House wymienia wśród twórców między innymi Ala Ewinga, Chrisa Condona, Pasquala Ferry'ego, Jessego Lonergana, Alexa Rossa, Russella Dautermana, Ryana Stegmana, Waltera Simonsona i Declana Shalveya. Okładkę główną przygotował Alex Ross. W sprzedaży pojawiły się również warianty kolekcjonerskie.
Człowiek bez młota
Główna opowieść rozwija wątek Sigurda Jarlsona, śmiertelnej tożsamości Thora. Bohater pozostaje bez boskich mocy i bez młota, a Wąż stawia go w świecie zaprojektowanym jako najcięższa próba. Sigurd ma dowieść, iż zasługuje na wejście do krain bogów. Nie wystarczy siła. Potrzebne są odwaga, rozum i wola działania.
To ważne przesunięcie akcentów. Thor bywa kojarzony głównie z piorunami, Mjolnirem i widowiskowym starciem. Ewing sprowadza go do poziomu człowieka, który musi działać bez nadprzyrodzonej przewagi. W takiej historii bohaterstwo przestaje być funkcją posiadanej broni. Staje się wyborem podejmowanym wtedy, gdy zwycięstwo wcale nie jest pewne.
Jubileusz zawiera trzy historie. Główną część, zatytułowaną „Ouroboros”, stworzyli Al Ewing i Pasqual Ferry. Kieron Gillen oraz Declan Shalvey odpowiadają za „Worthy”, a Chris Condon i Jesse Lonergan za „Decide”. Ten układ pozwala uczcić numer bez zatrzymywania aktualnej fabuły.
Od Journey Into Mystery do numeru 800
Komiksowy Thor zadebiutował w 1962 r. w „Journey Into Mystery #83”. Postać stworzyli Stan Lee, Larry Lieber i Jack Kirby, czerpiąc z mitologii nordyckiej, ale przepisując ją na język amerykańskiego komiksu superbohaterskiego. Od numeru 126 seria nosiła już tytuł „Thor”. Późniejsze wznowienia, zmiany nazw i powroty do numeracji sprawiły, iż współczesne oznaczenie 800 jest numerem dziedziczonym, obejmującym kolejne etapy wydawnicze.
Taka praktyka potrafi irytować czytelników, bo jeden zeszyt ma dwa numery i dwie funkcje. Ma jednak sens tam, gdzie wydawca chce przypomnieć ciągłość tytułu. Rynek komiksowy zbyt często zeruje numerację, by sprzedać kolejny „pierwszy numer”. Jubileusz pokazuje, iż marka buduje prawdziwą wartość przez dziesięciolecia, a nie przez marketingową zmianę szyldu co kilka sezonów.
Mit, który przez cały czas mówi o obowiązku
Marvel jest wielką korporacją rozrywkową i umie monetyzować nostalgię. Osiemsetny numer ma wariantowe okładki, wyższą cenę oraz całą oprawę kolekcjonerskiego wydarzenia. Sam handel symbolem nie przekreśla jednak treści. W centrum tej historii pozostaje pytanie starsze niż współczesny przemysł kultury: czy człowiek zachowuje honor, gdy odbierze mu się tytuł, narzędzia i przewagę.
Dla polskiego czytelnika stawka nie dotyczy polityki państwowej ani domowego rachunku. Dotyczy jakości kultury, którą podsuwa się młodym odbiorcom. Opowieść oparta na odpowiedzialności, próbie charakteru i zasłużeniu na powierzoną moc jest cenniejsza niż kolejny produkt, w którym heroizm sprowadza się do efektów i ironicznych żartów. „Thor #800” przypomina, iż trwały bohater potrzebuje moralnego kręgosłupa. Sam młot nie wystarczy.
Źródło: Penguin Random House Comics, „Thor #800”, Marvel, seria „Thor”


![[FOTO] Deszcz nie straszny uczestnikom. Za nami pierwszy dzień Art Square](https://img.bielsko.info/2026/08/deszcz_nie_straszny_uczestnikom_za_nami_pierwszy_dzien_art_square_3438.jpg)












