Płock od lat pozostaje jednym z najbardziej wykluczonych komunikacyjnie miast na Mazowszu. Połączeń kolejowych jest jak na lekarstwo, brakuje też dróg szybkiego ruchu.
Szansą, na którą od lat liczą mieszkańcy, pozostaje budowa ekspresowej S10.
Choć zanim przejedzie po niej pierwszy samochód, minie ładnych parę lat, na obecnym etapie najważniejszy dla płocczan był wybór najkorzystniejszego wariantu jej przebiegu. Takim okazał się tzw. wariant hybrydowy (nr 4), zakładający poprowadzenie S10 zaledwie 5 km od granic miasta - w okolicy Goślic.
S10 blisko Płocka. Podano terminy
Wygląda na to, iż zaangażowanie mieszkańców i samorządowców naszego regionu w końcu przyniosło pierwsze rezultaty.
- Na dzisiejszym spotkaniu omówiliśmy szczegóły budowy trasy S10, która - to już pewne - będzie przebiegać w pobliżu Płocka - poinformował starosta Sylwester Ziemkiewicz.
Udział w nim wzięli m.in. wicemarszałek sejmu Piotr Zgorzelski, Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad Paweł Woźniak oraz dyrektorzy bydgoskiego i warszawskiego oddziału GDDKiA.
Spotkanie w starostwie poprzedza posiedzenie komisji oceny projektów inwestycyjnych przy Ministrze Infrastruktury i Generalnym Dyrektorze Dróg Krajowych i Autostrad, które ma odbyć się w lutym.
- Wniosek o decyzję środowiskową zostanie złożony do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie i to będzie początek tej długo wyczekiwanej inwestycji. W 2028 roku ma zostać przygotowany pogram funkcjonalno–użytkowy i ogłoszony przetarg na realizację inwestycji w ramach procedury zaprojektuj i wybuduj - informują w starostwie.
Niestety, na realizację inwestycji trzeba będzie jeszcze poczekać. Budowa S10 - planowo - ma potrwać od 2030 do 2033 r.










