Gala Strike King 8 przeszła do historii, ale pozostawiła po sobie mnóstwo sportowych emocji i pozytywnej energii. Jeden ze współwłaścicieli tej federacji Tomasz Sarara, w rozmowie z naszą redakcji podkreślił, iż kooperacja z lokalnymi partnerami i kibicami była prawdziwą przyjemnością, a sama gala przebiegła lekko i bezproblemowo, co w świecie organizacji takich wydarzeń nie jest wcale normą. - Chcemy tu wrócić - podkreśla nasz rozmówca.