Tor był na początku zagadką zarówno dla Stali jak i dla Unii

2 godzin temu

Żużlowcy Gezet Stali Gorzów Wlkp. przegrali u siebie z Fogo Unią Leszno 37:53 w 10 kolejce PGE Ekstraligi.

Pewnym usprawiedliwieniem dla gospodarzy była absencja kontuzjowanych Jacka Holdera i Adama Badnara. Niemniej na początku zawodów miejscowych zaskoczył tor, który przed meczem był przykryty plandeką. Potwierdza to Oskar Paluch, który w swoim drugim starcie wygrał z dużą przewagą nad rywalami.

Świetny początek meczu Oskar Chatłas, który w dwóch pierwszych swoich wyścigach zdobył po dwa punkty z bonusem. Później jednak przytrafiły mu się trzy zera z rzędu. Młodzieżowiec Stali Gorzów zadowolony był z dużej ilości startów w meczu

Jeden punkt w debiucie ligowym na gorzowskim torze wywalczył Igor Kordun

Przy takim osłabieniu drużyny trudno było myśleć o lepszym wyniku – mówił po meczu kierownik gorzowskiej drużyny Marcin Kożdraś

W leszczyńskiej drużynie słabiej niż oczekiwano pojechał Nazar Parnicki.

Z optymizmem na kolejną część sezonu może patrzeć szkoleniowiec Unii Leszno Rafał Okoniewski, który nie ukrywał, iż jego drużyna była mocno zmotywowana, aby wykorzystać osłabienie Stali

Idź do oryginalnego materiału