W niedzielę, 22 lutego 2026 roku, dotarła wiadomość o śmierci Jana Pszczoły, wieloletniego radomskiego samorządowca. 78-letni radny Lewicy zasłabł podczas wyjątkowo burzliwych obrad Rady Miejskiej, które miały miejsce kilka dni wcześniej. Mimo hospitalizacji i wysiłków lekarzy, życia radnego nie udało się uratować – przyczyną zgonu był wylew. Informację o odejściu ojca potwierdził w mediach społecznościowych jego syn.

fot. Warszawa w Pigułce
Wydarzenie to położyło się cieniem na lokalnym życiu publicznym, wzbudzając liczne głosy dotyczące temperatury sporów politycznych. Jan Pszczoła był postacią powszechnie znaną w Radomiu, od lat angażującą się w sprawy lokalnej społeczności. Śmierć radnego nastąpiła w kontekście ogromnych emocji, jakie towarzyszyły ostatniej sesji, podczas której doszło do ostrych starć słownych między przedstawicielami różnych opcji politycznych.
Przebieg sesji: Spór o potańcówkę i pamięć historyczną
Bezpośrednią przyczyną napięcia na sali obrad był wniosek radnych Prawa i Sprawiedliwości o potępienie władz miasta w związku z organizacją jednego z wydarzeń rocznicowych.
Kontrowersyjne obchody: Emocje wzbudziła potańcówka w stylu PRL, zorganizowana na otwarcie obchodów 50. rocznicy Czerwca’76.
Zdjęcie wiceprezydent: Na sali i w mediach społecznościowych krytykowano fotografię wiceprezydent Marty Michalskiej-Wilk z osobami przebranymi za milicjantów.
Argumentacja opozycji: Poseł Marek Suski zarzucił władzom Radomia brak szacunku dla ofiar robotniczych protestów i „urządzanie harców na grobach”.
Stanowisko koalicji rządzącej: Radny Dawid Ruszczyk (KO) ocenił działania opozycji jako „teatr polityczny” i próbę linczu cyfrowego na pracownikach urzędu.
Ostatnie wystąpienie i hospitalizacja radnego
Jan Pszczoła był ostatnim mówcą, który zabrał głos podczas tej części obrad.
- Atmosfera na sali: Po zakończeniu wystąpienia część osób obecnych na widowni skandowała hasła wymierzone w radnego Lewicy.
- Zasłabnięcie: Bezpośrednio po sesji organizm 78-latka odmówił posłuszeństwa; na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego.
- Hospitalizacja:** Lekarze zdiagnozowali u Jana Pszczoły wylew krwi do mózgu, co ostatecznie doprowadziło do śmierci w niedzielny poranek.
- Wspomnienie prezydenta:** Radosław Witkowski pożegnał radnego jako człowieka otwartego na dialog, życzliwego i gotowego do współpracy ponad podziałami.
Śmierć Jana Pszczoły to moment refleksji nad granicami debaty publicznej w samorządzie. Dla mieszkańców Radomia oznacza to stratę doświadczonego radnego, ale dla całej sceny politycznej jest to ostrzeżenie przed skutkami eskalacji napięć w dyskusjach światopoglądowych.
Warto pamiętać, iż wysoka kultura osobista i szacunek dla oponenta, które przypisywano zmarłemu radnemu, są najważniejsze dla zachowania zdrowego dystansu w polityce. Tragedia ta prawdopodobnie wpłynie na sposób prowadzenia przyszłych obrad oraz na atmosferę nadchodzących uroczystości związanych z rocznicą Czerwca’76.

2 godzin temu














