Miał być zwykły, letni dzień nad wodą… Wysokie temperatury przyciągnęły nad zalew Nakło-Chechło wielu mieszkańców regionu, zwłaszcza młodzież, która właśnie rozpoczęła wakacje. Niestety, wtorkowe popołudnie zakończyło się tragedią.
Wczoraj przed godziną 16.00 służby otrzymały zgłoszenie o osobie, która zniknęła pod powierzchnią wody. Na miejsce skierowano strażaków, policjantów oraz ratowników wodnych. Rozpoczęły się intensywne poszukiwania. Dopiero po około 50 minutach strażacy wydobyli z wody 16-letniego mieszkańca Piekar Śląskich. Mimo podjętej reanimacji jego życia nie udało się uratować – lekarz stwierdził zgon… Okoliczności tragedii wyjaśniają policja i prokuratura, która zleciła przeprowadzenie sekcji zwłok. Tragedia nad zalewem wydarzyła się zaledwie kilka dni przed rozpoczęciem wakacji, a całość rozegrała się na oczach rówieśników – pamiętajmy o bezpieczeństwie, bo choćby pozornie bezpieczna zabawa może stać się śmiertelnym zagrożeniem.
Kilka metrów od brzegu może kryć się śmiertelna pułapka
Jak przekazali ratownicy wodni, nastolatek miał wejść do wody, by wyłowić zagubioną piłkę. Według relacji w miejscu zdarzenia, zaledwie kilka metrów od brzegu znajduje się nagły uskok dna prowadzący do znacznie głębszej części akwenu. To właśnie takie miejsca należą do największych zagrożeń podczas letniego wypoczynku. Wielu osobom złudnie wydaje się, iż skoro znajdują się blisko brzegu, to przecież nic złego nie może się wydarzyć. Tymczasem naturalne zbiorniki wodne potrafią zaskoczyć choćby doświadczonych pływaków. Nierówne dno, uskoki, muliste podłoże czy podwodne przeszkody często są niewidoczne z powierzchni. Ratownicy przypominają, iż żaden przedmiot dryfujący po wodzie, czy to ulubiona piłka, materac czy koło do pływania, nie jest wart ryzykowania życia.
Woda nie wybacza błędów!
Początek wakacji co roku przynosi zdecydowany wzrost liczby osób korzystających z kąpielisk, jezior i zalewów. Jednocześnie służby regularnie apelują o zachowanie ostrożności. W wielu przypadkach do tragedii dochodzi nie dlatego, iż ktoś przecenił swoje umiejętności pływackie, ale przez chwilę nieuwagi lub błędną ocenę sytuacji. Niebezpieczne może być choćby gwałtowne wejście do wody po długim przebywaniu na słońcu. Organizm narażony jest wtedy na szok termiczny, który może prowadzić do utraty przytomności, skurczów mięśni czy poważnych problemów z krążeniem. Ratownicy zwracają również uwagę, iż wiele osób wciąż lekceważy zagrożenie związane z alkoholem. Tymczasem to właśnie on jest jedną z najczęstszych przyczyn utonięć. Pogarsza ocenę sytuacji, wydłuża czas reakcji i zwiększa skłonność do podejmowania ryzyka.
Bezpieczny wypoczynek
Specjaliści od bezpieczeństwa wodnego od lat przypominają o kilku podstawowych zasadach. Przede wszystkim należy korzystać z kąpielisk strzeżonych i stosować się do poleceń ratowników. Nie warto również wchodzić do wody w miejscach, których dna nie znamy. Szczególną ostrożność trzeba zachować w zbiornikach zaporowych, żwirowniach czy zalewach, gdzie głębokość może zmieniać się bardzo gwałtownie. Niebezpieczne są także skoki do wody „na główkę” w nieznanych miejscach. Jeden nieudany skok może zakończyć się uszkodzeniem kręgosłupa, trwałą niepełnosprawnością lub śmiercią… Ratownicy przypominają również, iż dmuchane materace, koła czy zabawki nie są sprzętem ratunkowym. choćby przy niewielkim wietrze mogą bardzo gwałtownie oddalić się od brzegu, a osoba znajdująca się na nich może mieć problem z bezpiecznym powrotem.
A jak się zachować, gdy zobaczymy, iż ktoś tonie? Eksperci podkreślają, iż w przypadku zauważenia osoby mającej problemy w wodzie najważniejsze jest natychmiastowe wezwanie pomocy pod numerem alarmowym 112 oraz powiadomienie ratownika, jeżeli znajduje się w pobliżu. Nie należy rzucać się do wody bez odpowiednich umiejętności. Wiele tragedii wydarzyło się podczas prób ratowania innych osób. Znacznie bezpieczniej jest podać tonącemu przedmiot utrzymujący się na wodzie, czyli np. koło ratunkowe, bojkę, linę czy gałąź. jeżeli poszkodowany zostanie wyciągnięty na brzeg, należy sprawdzić jego oddech i w razie potrzeby rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową do czasu przyjazdu służb.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KPP Tarnowskie Góry oraz Tarnogórskie WOPR

2 godzin temu












