Runda rewanżowa zbliża się do końca, a przed InPost ChKS Chełm trudny wyjazd do Gdańska.
Po bolesnej porażce z Barkomem każdy punkt w walce o utrzymanie jest na wagę złota.
Czy Chełm odbuduje skuteczność w ataku i zaskoczy Energę Trefl Gdańsk?
W ERGO ARENIE w Gdańsku szykuje się kolejny rozdział siatkarskiej historii. Gdy tylko światła hali przygasają, a trybuny wypełnia się żółto‑czarną i zielono‑białą falą kibiców, zacznie się opowieść o walce, charakterze i ludzkich emocjach.
Drużyna Trefla Gdańsk to zespół, który w tym sezonie plusligowym nieraz już pokazał, iż potrafi grać siatkówkę na poziomie najlepszych.
Były triumfy nad mocnymi rywalami i bolesne lekcje po porażkach wszystko to składa się na portret zespołu, który wie, jak ważne jest granie na własnej ziemi.
Kibice w Gdańsku liczą na to, iż ich bohaterowie znów pokażą moc i pewność w każdym ataku, bloku i obronie.
Po drugiej stronie siatki stoi InPost ChKS Chełm . Beniaminek, który tej wiosny stoczył kilka dramatycznych bitew, próbując utrzymać się w elicie.
Jeszcze niedawno, w walce o bardzo ważne punkty, przegrał z Barkom Każany Lwów 3:1, mimo iż pierwszy set zakończył na swoją korzyść i dał nadzieję na więcej. Mecz w Elblągu był jak próba ogniowa: przeciwnik wrócił, podniósł tempo i ostatecznie to lwowski zespół zgarnął zwycięstwo , co przesunęło Chełmian niżej w tabeli i postawiło ich jeszcze bliżej strefy zagrożenia spadkiem.
Dla zespołu z Chełma ta klęska nie była zwykłym wynikiem była ostrym przypomnieniem, iż w PlusLidze nikt nie odpuszcza, a każdy punkt kosztuje pot i nerwy.
Po meczu w Elblągu pytania zaczęły krążyć: czy ta porażka zatruje ich myśli?
Czy drużyna jest w stanie odciąć się od tej bolesnej lekcji i wyjść na parkiet w Gdańsku z podniesioną głową?
A nad tym wszystkim wiszą indywidualne losy zawodników, które mogą zadecydować o meczu.
Czy Paweł Rusin, doświadczony przyjmujący, poprowadzi zespół swoim doświadczeniem i mocnymi serwisami?
Czy wreszcie Jędrzej Goss, najlepszy siatkarz ubiegłego sezonu pierwszej ligi, (formalnie nie dostał statuetki , ale powinien) dostanie szansę, której nie miał w poprzednim spotkaniu?
Jego obecność na parkiecie mogłaby odmienić bieg wydarzeń i wstrząsnąć pewnością gospodarzy.
Bo w sporcie, jak w życiu, czasem przegrana może być początkiem czegoś nowego jeżeli tylko zawodnicy potrafią zamknąć ją w pamięci i wykorzystać jako siłę napędową.
A teraz, stojąc w jednej sali z przeciwnikiem, z kontrami kibiców i zimnym światłem reflektorów nad sobą, zadajemy sobie najważniejsze pytanie: Czy InPost ChKS Chełm zdoła zapomnieć o ciężkim wspomnieniu z Elbląga, podnieść głowy i napisać nowy rozdział w Gdańsku ,taki, który przerodzi się w niespodziankę sezonu?
I czy właśnie Rusin i Goss poprowadzą ich do tej odważnej próby?
Mecz TREFL GDAŃSK – INPOST CHKS CHEŁM GDAŃSK ERGO ARENA 25.02.2026 GODZINA 17.30
















