Siedem punktów w czterech wiosennych meczach tabeli PKO BP Ekstraklasy zdobył dotychczas GKS Katowice. W sobotni wieczór przy ul. Nowej Bukowej przerwać świetną passę drużyny ze stolicy Górnego Śląska postara się Górnik Zabrze.
W Katowicach przed 48. "Śląskim Klasykiem" czuć atmosferę piłkarskiego święta. - Zawsze grając mecze z rywalami ze Śląska czuję dodatkowy dreszczyk emocji. To ogromna frajda grać takie spotkania, a kiedy przychodzi dodatkowo mierzyć się z taką marką, jak Górnik Zabrze i to na boiskach Ekstraklasy, to dodaje dodatkowego klimatu tym spotkaniom - przyznaje Rafał Górak, trener GieKSy.
Dla GKS Katowice obecny sezon najwyższej klasy rozgrywkowej jest drugim po awansie. W opinii wielu, dopiero druga kampania pokazuje rzeczywistą wartość beniaminka. Katowiczanie w ostatnich miesiącach zrobili wiele, by w tym sezonie nie musieć drżeć o utrzymanie na boiskach PKO BP Ekstraklasy.
- Jesteśmy krok dalej niż przy okazji ostatniego meczu z Górnikiem u siebie sprzed roku. Na początku tego sezonu przeszliśmy sporą przemianę i to będzie zupełnie inne spotkanie. Tamten mecz był wyjątkowy, bo graliśmy na otwarcie nowego stadionu. Wiadomo, jak bardzo chcieliśmy już grać na tym nowym stadionie, ale z drugiej strony było to duże wyzwanie. Ten obiekt był nowy także dla nas. Nie mogliśmy wtedy tam jeszcze być na co dzień, poznać go. Teraz jesteśmy w zupełnie innym miejscu - przekonuje szkoleniowiec katowickiej drużyny.
GieKSa, choć nie należy do finansowych hegemonów, sukcesywnie się rozwija. - Jestem za tym, żeby rozwój drużyny to był proces i nasz zespół rozwijał się tak jak infrastruktura, którą otrzymaliśmy i jest na fenomenalnym poziomie. Dziś jesteśmy na pewno mocniejsi niż przed rokiem, poszliśmy do przodu, dysponujemy lepszym zespołem i z tego się bardzo cieszę - przyznaje Górak.
Trener ekipy z Areny Katowice przestrzega przed hurraoptymizmem przed sobotnim meczem z Górnikiem Zabrze. - Żaden z ostatnich czterech meczów Górnika nie był w wykonaniu tej drużyny słaby. To był Górnik dobrze grający, któremu tak naprawdę do ukoronowania tych dobrych występów zabrakło tylko bramek, które dałyby punkty. My także ostatnio przegraliśmy w Gdyni, choć przed meczem nikt takiego scenariusza nie zakładał. Liga jest wyrównana, każdy walczy o punkty. Różnica między nami w tabeli nie jest duża i to jak aktualnie to wygląda nie ma większego znaczenia. Czeka nas wyrównane spotkanie - ocenia szkoleniowiec GKS Katowice.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl








![Maksymilian Kwapień i The Bad Tales dali czadu w Tarnowie [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/02/the-bad-tales-fot.-Artur-Gawle0001.jpg)
![Konie opanowały Tauron Arenę. Tak wygląda CAVALIADA [ZDJĘCIA]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/02/DSC_6466.jpg)







