Górnik Zabrze z bardzo dobrej strony pokazał się w rewanżowym meczu II rundy eliminacji z Fenerbahce Stambuł i wywalczył remis 1:1. Po spotkaniu trener drużyny z Roosevelta nie ukrywał, iż żałuje straconej szansy na sprawienie niespodzianki, ale też postawa jego podopiecznych napawała go dumą.
- Jesteśmy smutni, ale muszę powiedzieć, iż na ławce byliśmy od początku dumni, bo chłopaki rozegrali bardzo dobre spotkanie. Szkoda tego karnego, bo jak lepiej by nam się grało gdyby było 0:0. Udało nam się wrócić do gry, przy niesamowitym dopingu w pierwszej połowie. Naciskaliśmy na przeciwnika, często mieli kłopoty w defensywie i zasłużenie wyrównaliśmy - mówi Michal Gasparik, trener Górnika Zabrze.
- W drugiej połowie było widać, iż w pierwszej połowie chłopaki się nabiegali. Po zmianach mieliśmy swoje momenty i byliśmy blisko dogrywki. Może potem niespodzianki. Zrobiliśmy w dwumeczu trochę więcej błędów, dlatego awansowało Fenerbahce. Na boisku nie było widać różnicy wartości tych zespołów. Czułem od początku, iż to będzie inny mecz i iż zupełnie inaczej będzie się układał - dodaje opiekun wicemistrza Polski.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

















