Górnik Zabrze po meczu w Budapeszcie rozegrał mecz w Radomiu, gdzie z bardzo dobrej strony zaprezentowało się kilku zmienników. Zestawienie wyjściowej jedenastki Trójkolorowych na rewanżowe starcie z Ferencvaros jest dziś zatem wielką niewiadomą. Na kogo zdecyduje się postawić trener wicemistrza Polski?
- W meczu z Radomiakiem zależało nam na wprowadzeniu do gry nowych zawodników, ponieważ wiedziałem, iż będą nam niezwykle potrzebni w rewanżu z Ferencvaros. Peter Federico udowodnił już swoją jakość i jestem przekonany, iż będzie grał jeszcze lepiej. Wcześniejsze testy pokazały wprawdzie, iż nie pozostało gotowy na pełne 90 minut, ale spokojnie może wybiec w podstawowym składzie. Czas pokazał, iż to była dobra decyzja. Podobnie sytuacja wygląda z Bernardo - zagrał całkiem dobrą pierwszą połowę, ale później było widać u niego pewne braki w przygotowaniu fizycznym - ocenia Michal Gasparik, opiekun drużyny z Roosevelta.
Słowacki szkoleniowiec przed meczem z ekipą ze stolicy Węgier pytany o potencjalne roszady kadrowe, schował się za podwójną gardą. Nie chciał zdradzić, na jakich pozycjach można spodziewać się zmian. Można spodziewać się jednak, iż jedenastka, która wybiegnie w czwartkowy wieczór na murawę stadionu przy Roosevelta będzie swoistą mieszanką tej z pierwszego starcia z Ferencvaros z tą ze spotkania ligowego w Radomiu.
- Zawodnicy poznali już naszą wyjściową jedenastkę i mogę przyznać, różni się nieco od tej z meczu z Radomiakiem oraz od zestawienia z pierwszego spotkania z Ferencvaros. Uważam jednak, iż to nie wyjściowy skład jest tutaj kluczowy. jeżeli chcemy w tym meczu utrzymać wysoką intensywność i grać aktywnie, będziemy potrzebować mądrych zmian w trakcie spotkania. Wierzę, iż te roszady wyjdą nam na plus i pozwolą odrobić stratę z nawiązką - puentuje trener 14-krotnych mistrzów Polski.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

















