Górnik Zabrze po dobrym w swoim wykonaniu spotkaniu pokonał Koronę Kielce 1:0 i dopisał ważne trzy punkty w perspektywie walki o podium PKO BP Ekstraklasy. Po końcowym gwizdku sędziego trener drużyny z Roosevelta nie ukrywał, iż postawa jego zespołu z biegiem czasu pierwszej połowy nie była najlepsza, ale w drugiej części spotkania karta się odwróciła.
Początek meczu, pierwsze dwadzieścia minut, to było bardzo dobre w naszym wykonaniu, tylko tego nie wykorzystaliśmy i nie strzeliliśmy bramki. Byliśmy blisko, a potem ten mecz się wyrównał. W dalszym biegu gry w pierwszej połowie naszym problemem było to, iż nie mieliśmy tego meczu pod kontrolą - ocenia Michal Gasparik, trener Górnika.
Słowacki szkoleniowiec był zadowolony z postawy swoich podopiecznych po przerwie. - W drugiej połowie już kontrolowaliśmy spotkanie, naciskaliśmy na Koronę, co było najważniejsze. W konsekwencji udało nam się zdobyć bramkę. Ostatnio nie strzelaliśmy dużo bramek ze stałych fragmentów gry, a teraz przez dwa ostatnie mecze zrobiło nam to cztery bardzo ważne punkty - nie ukrywa satysfakcji opiekun Trójkolorowych.
- Cały czas czułem po zespole, iż bardzo chce. A kiedy się za bardzo się chce, to potem brakuje dobrych, najlepszych decyzji na boisku. I to było widać, bo to był dla nas bardzo ważny, wręcz najważniejszy mecz, i chłopaki na pewno też mieli to w głowach. Graliśmy tak jak chcieliśmy, brakowało tylko tej ostatniej, wykańczającej decyzji, której tak potrzebowaliśmy - wyjaśnia trener 14-krotnych mistrzów Polski.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl





![Gorzka pigułka dla "Lewego". Ale uzasadniona [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69e62911ae3731_63461785.jpg)



