Nie tak start sezonu 2026/227 wyobrażali sobie piłkarze, trener, działacze i kibice Kani Gostyń. Wielu liczyło, iż pod dwóch kolejkach drużyna z Gostynia może mieć na koncie sześć punktów, a jest tylko jeden. Co gorsze Kania w pojedynkach z Wartą Śrem i Górnikiem Konin miała już taką przewagę bramkową, iż bezwzględnie należało wygrać tego mecze.
Trener Grzegorz Wosiak znów miał nosa do zmian
Po meczu z Wartą Śrem trener Grzegorz Wosiak dokonał zmian w wyjściowej jedenastce. Od pierwszej minuty pojedynku z Górnikiem Konin zagrał m.in. Dawid Przybyszewski. Napastnik Kani Gostyń w pierwszej połowie aż trzy razy trafił do bramki rywala. Nie pomogło to jednak w odniesieniu zwycięstwa.
W środowym meczu z Meblorzem Swarzędz nastąpiły cztery zmiany w wyjściowym składzie. Od pierwszej minuty zagrali Norbert Mazurek, Oskar Kordus, Borys Borowiec (dla tych zawodników był to debiut w wyjściowej jedenastce w tym sezonie) oraz Alan Jankowiak. Postawienie na Borysa Borowca okazało się strzałem w dziesiątkę. Napastnik Kani zdobył trzy gole w tym meczu.
- Uważam, iż mamy bardzo wyrównany zespół. Często jest, iż zawodnik, wchodząc z ławki, nie ma do końca możliwości pokazania swoich umiejętności w krótkim czasie. Kolejnym aspektem jest styl gry rywala, z którym gramy. Nikt nie usiadł na ławce "za złą postawę" w poprzednich meczach – powiedział trener Kani Gostyń Grzegorz Wosiak.
Po golu kontaktowym Meblorza wróciły myśli z poprzednich spotkań
Środowy mecz z Meblorzem Swarzędz dobrze układał się dla gości. W 19. minucie Krzysztof Dymarski dośrodkował piłkę w pole karne Meblorza. Po główce piłkarza gospodarzy futbolówka odbiła się od poprzeczki. Czujnością wykazał się Borys Borowiec, który przejął ją i skierował ją do bramki. W 28. minucie Borys Borowiec po raz drugi zdobył gola. Gdy Sebastian Goc w 32. minucie uzyskał kontaktowego gola dla gospodarzy, od razu sympatykom Kani Gostyń przypomniały się dwa wcześniejsze mecze. Tym razem piłkarze Grzegorza Wosiaka zareagowali inaczej niż z Wartą i Górnikiem. Jeszcze przed przerwą Borys Borowiec zdobył trzeciego gola i ustalił wynik meczu.
- Bardzo chcieliśmy po bolesnej porażce w sobotę rozegrać dobre spotkanie a przede wszystkim zdobyć trzy punkty. Było to ważne z mentalnego punktu widzenia, pokazać, iż potrafimy się podnieść w trudnym momencie. Chłopacy pokazali charakter. Nie wszystko jeszcze dobrze funkcjonuje, ale liczę, iż wyciągamy wnioski i będziemy coraz bardziej skonsolidowani w swoich działaniach – podsumował trener Kani Gostyń Grzegorz Wosiak.
W trzech meczach Kania Gostyń zdobyła cztery punkty i zajmuje dziewiąte miejsce.
Kolejny mecz ligowy już w sobotę (22 sierpnia) o godz. 16.00. Drużyna Grzegorza Wosiaka będzie podejmować Astrę Krotoszyn, która występuje w czwartej lidze w roli beniaminka.
Meblorz Swarzędz – Kania Gostyń 1 : 3 (1 : 3)
0 : 1 – Borys Borowiec (19’)
0 : 2 – Borys Borowiec (28’)
1 : 2 – Sebastian Goc (32’)
Kania: Mazurek – Dymarski (84’ Stróżyński), Krzyżostaniak, Kordus, Tomaszewski (77’ Golniewicz), Michalak (81’ Jernaś), Danielczak (69’ Kręgielczak), Jankowiak (61’ Skrzypczak), Przybyszewski (56’ Nowak), Harendarz (69’ Snuszka), Borowiec (61’ Wosiak)

![Debliści w akcji [FOTO/WYNIKI]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/08/Zrzut-ekranu-2026-08-20-233406.jpg)














