W cztery lata trzy awanse! To się zdarza wyjątkowo rzadko. Piękna sprawa, od 4. ligi do 1., ale co dalej? Bo wymagania zdecydowanie rosną, a w pierwsze lidze poziom jest znacznie wyższy, niż w drugiej.
Jakie są plany po awansie KPS? Co o tym sądzi trener drużyny z Płocka Marcin Lubiejewski, wcześniej drugi trener PlusLigowego Projektu Warszawa?
PORTAL PŁOCK: - Po awansie wymagania wzrosną, poziom w pierwszej lidze jest dużo wyższy. Jakie zmiany będą w składzie KPS? Czy możemy liczyć na wzmocnienia?
Marcin Lubiejewski: - Zmiany w składzie będą, już część zawodników na nowy sezon jest zakontraktowanych. Dopinamy trzy ostatnie pozycje i liczę, iż lada dzień będziemy cieszyć się z zamkniętego, wzmocnionego składu. Nie zamierzamy spaść z 1. ligi, tylko spokojnie się utrzymać i budować podwaliny pod kolejne sezony, by piąć się w górę tabeli.
- Sezon zakończył się awansem, a co dla trenera było najtrudniejsze w pracy w tym czasie?
- Nie mogę wskazać jednej rzeczy, która była najtrudniejsza. Może problemem było to, iż nie zawsze drużyna była tu w Płocku, na miejscu na treningach, bo część osób dojeżdżała z Warszawy. Ich tu w poniedziałek i wtorek w tygodniu nie było, to był pewnien problem. Do tego doszły kontuzje, ale one zawsze się przecież zdarzają. Gdy ktoś wypada ze składu, trzeba kombinować i szukać innych rozwiązań, tak zrobiliśmy.
- Czy 1. liga będzie grana także w hali Chemika? Zbyt niski dach nie będzie problemem w 1. lidze?
- Jeszcze nie wiemy, realizowane są rozmowy, dotyczące hali. Może będzie to jakaś inna w Płocku. Z drugiej strony mają wejść w życie nowe przepisy, umożliwiające granie z odbiciem od sufitu, więc może wówczas hala Chemika byłaby dopuszczona lub dopuszczona warunkowo. Czekamy na decyzje.
Czy w Płocku może być w przyszłości PlusLiga? Co jest do tego potrzebne, poza milionami z Orlenu i od innych sponsorów?
- PlusLiga w przyszłości? Chyba tak, tak ten projekt może wyglądać, wydaje mi się, iż będziemy szli właśnie w tą stronę, systematycznie, krok po kroku się budować, jak to robiła Bogdanka Lublin czy Warta Zawiercie. Czyli bez szaleństw, bez pośpiechu. Do tego potrzeba wielu rzeczy - to budowanie akademii, grup młodzieżowych, środowiska siatkarskiego, społeczności siatkarskiej, bo to na jakimś wysokim poziomie jeszcze w Płocku nie istnieje. Także hala musi być odpowiednia, zaplecze, jakościowi trenerzy, sponsorzy, kibice. Na to wszystko składa się wiele czynników, ale w najbliższych latach PlusLiga w Płocku jest możliwa.
Co się Panu w Płocku podoba, a co nie? Co Pan sądzi o tym mieście?
- Podoba mi się lokalizacja Płocka, dużo zielonych terenów w pobliżu, jeziorka, jest gdzie pojeździć rowerem wzdłuż Wisły, są piękne widoki na Wzgórzu Tumskim. Ja dużo pracuję w domu, analizuję itd., więc nie mam zbyt wiele czasu, ale czasem spacerujemy z żoną po Rynku, usiądziemy gdzieś na kawę. A co mnie zdziwiło? Na pewno są to ceny wynajmu nieruchomości w Płocku, bo są dosyć wysokie.















