Trener Michal Gasparik niepocieszony po sparingu z Odrą Opole. "Zdecydowanie mamy co analizować"

roosevelta81.pl 2 tygodni temu
Zdjęcie: Gasparik


Górnik Zabrze w piątkowe przedpołudnie uległ Odrze Opole w meczu sparingowym 0:2. Porażka lidera PKO BP Ekstraklasy z drużyną z dolnych rejonów tabeli Betlic 1 Ligi jest z pewnością niespodzianką, jednak dla sztabu szkoleniowego drużyny z Roosevelta była to przede wszystkim okazja do przeglądu kadr i uzyskania cennego materiału do analizy.

- Jest to dla nas materiał do analizy, mogliśmy przyjrzeć się zawodnikom, którzy dotychczas grali nieco mniej. W tym spotkaniu nie stworzyliśmy zbyt wielu okazji i w ofensywie praktycznie nie istnieliśmy. jeżeli chodzi o defensywę, na samym początku meczu zabrakło nam odpowiedniej koncentracji, co skutkowało szybką stratą dwóch bramek. Najbardziej martwi jednak nasza całkowita niemoc w ataku, zwłaszcza iż mierzyliśmy się z zespołem z niższej ligi. Zdecydowanie mamy co analizować - przyznaje w rozmowie z Roosevelta81.pl Michal Gasparik, trener Górnika.

- Zależało nam na utrzymaniu rytmu meczowego, dlatego w pierwszej połowie wystąpili głównie zawodnicy z podstawowego składu, którzy są najbliżej wyjściowej jedenastki na mecze Ekstraklasy. Ich zadania taktyczne były jednak nieco inne. Ze względu na brak nominalnego lewego obrońcy, zmieniliśmy nasze ustawienie w ofensywie - dodaje opiekun Trójkolorowych.

- Josema częściej włączał się do rozegrania w trzyosobowym bloku, zagęściliśmy środek pola, a prawą stroną graliśmy bardzo wysoko, wykorzystując skrajnego obrońcę z zespołu U-19. W drugiej połowie wróciliśmy już do naszego standardowego systemu 4-3-3. Niestety, w obu częściach spotkania pokazaliśmy stanowczo za mało w ataku, a o końcowym wyniku zadecydowały błędy w obronie popełnione na samym początku meczu - wyjaśnia opiekun wicemistrza Polski.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału